szklanka
miałaś na sobie krótką sukienkę
z głębokim dekoltem
tam gdzie obawa nabiera odwagi
a ręce same sięgają po kolejny kieliszek
słowa
słowa
słowa
słyszane gdzieś z oddali
kiedy matka po raz kolejny ugniata przestrogi
razem z miękkim ciastem
stało się zakalcem
jak ty uległaś chwili
wystawienia nagiej szklanki na pokusę
tej nocy ciasto i sukienka podarte na strzępy
nieprzydatne
niczyje
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania