Szkło
Mówią:
będzie lepiej.
Ale nie mówią, kiedy.
Więc uczę się oddychać
w szkle parującym od środka.
Wszystko tu jest ładne —
aż do bólu.
Rośliny, które nie rosną.
Światło, które nie grzeje.
Cisza, która dusi.
Nie chcę wychodzić.
Nie dlatego, że się boję.
Po prostu
tu nie trzeba udawać,
że nie pękam.
Codziennie zakładam cień przeszłości
i kłamię, że mnie to nie rusza.
Ale czasem…
chciałabym, żeby ktoś zapukał
i został.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania