Poprzednie częściSzkło i popiół Cz.1

Szkło i popiół Cz.2

A jeśli kiedyś – po latach – się staniemy

znów cieniem na ścianie jednego snu,

czy dotkniesz mej dłoni w zapomnianym cieniu,

nim zgaśnie ten świat – i ty, i ja, i my..

Bo widzisz, niebo nauczyło mnie czekać,

gdy każda godzina jak szkło się kruszy,

a serce – to dawne – nie chce już uciekać,

lecz bije w ukryciu, pod skrawkiem duszy.

Może w innym czasie, w innym oddechu,

gdzieś między wersami zapomnianych pieśni

spotkamy się znowu – bez bólu, bez grzechu –

tam, gdzie żaden płomień nas już nie unieszczęśliwi.

Tam powiesz: „Byłeś” – ja: „Byłaś mi snem”,

i razem odejdziemy w ten cichy dzień,

gdzie wszystko, co było, już nie boli,

a miłość – ta prawdziwa – się nie dzieli, nie gubi, nie soli...

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania