Szlaf rok
nie przespać życia
powtarzasz
ale snuć się jak w letargu
bezimiennie
po kątach
nie przeszkadza ci
i ten kubek z upartym uchem
w skostniałej dłoni…
dopóki nie pęknie i
pieprznie
doprawi życie do smaku
na-reszcie pobudzi
kofeiną uderzy do głowy
zedrze puszysty marazm
założy świeżość
wyostrzy spojrzenie
w locie
Komentarze (26)
'i ten kubek z upartym uchem
w skostniałej dłoni…
dopóki nie pęknie i
pieprznie'
Oryginalne wersy - 'kubek z upartym uchem' ¬‿¬
Dzięki :)
Einstein pięknie o zabijaniu czasu napisał:
Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.
Swoim naturalnym ruchem bez kawy
W trupich dłoniach
Motyle lataja
Poki łaka zielona...
Uparcie.
Tak myśle
Choć nie wiem.
Rzeczywiście: pięknie to powiedział.
Aż sobie uwieczniłam.
Dziękuję
Ładne słowa..
W oku Maryji z Guadelupe odbija się Huan Diego, można zobaczyć to tylko przez lupę.
Dziś dostałam foto moje od córki.Odruchowo rozciagnelam sobie obraz oczu ,widać tam krzyż i oko .Dwie osoby to potwierdziły.
W sobotę dostaliśmy Słowo ,,Kto was dotyka źrenicy Mojego Oka dotyka."
,,Prawda jest w oku patrzącego".
...to do twojej ostrości spojrzenia.
Lecę na nockę ...jutro się nie wyspie :-)
Po co mi o tym wszystkim mówisz?
Przez kilka miesięcy snujesz się za mną z różnymi oskarżeniami, oszczerstwami i obelgami a teraz nagle piszesz (w sumie nawet nie wiem jak to odebrać) zwierzenia? wspomnienia? - cóż mi do nich?
Piszesz "chciałam żeby też miał jakąś pamiątkę" - kto? Nie wiem o kim mówisz... i uwaga: nie chcę wiedzieć.
Nie chcę wchodzić w żaden dialog z Tobą bo teraz piszesz jak do "koleżanki", a za chwilę znów polecą bluzgi w moją stronę. Proszę przestać do mnie pisać.
Chcesz komentować tekst, ok. To wolna przestrzeń. Chcesz rozmawiać z innym komentatorem, ok. Ale nie zwracaj się do mnie. Nie mam z Tobą nic wspólnego. I nie chcę mieć.
I nie traktuj momentów, gdy odzywam się w samoobronie, jako próby nawiązania kontaktu/rozmowy z Tobą. To wyłącznie obrona przed Twoim atakami.
Proszę przestać do mnie pisać. Tak czy owak, będzie to ignorowane.
Nie obrażam jak ty i nie poniżam jak ty.Nie zapomniałam i nie zapomnę nigdy.
Myśl jeśli już coś piszesz.
1) "Nie obrażam jak ty i nie poniżam jak ty.Nie zapomniałam i nie zapomnę nigdy.
Myśl jeśli już coś piszesz." - Proszę znaleźć CHOĆ JEDEN atak na swoją osobę z mojej strony, choćby jedną obelgę. Dosłownie: choć jedną. POCZEKAM...
2) Nasza "wspaniała relacja" zaczęła się od Twojego komentarza mojego tekstu Choróbsko (20.08 2025) Wpadłaś pod mój tekst i zaczęłaś od oskarżeń. Zacytować? Proszę:
najmniejsza
"A ty z gestapo czy skąd??" - to był początek. potem wylewałaś wiadra pomyj na mnie wmawiając mi i wszystkim wokół, że jestem Twoją znajomą (najpierw szefową, potem kochanką Twojego męża, potem siostrą zakonną). Dziesiątki tłumaczeń ŻE SIĘ NIE ZNAMY nie pomogły. I do dziś, jak widać, nie pomagają. Skoro tak się zachowujesz, czemu dziwisz się później, że ludzie nie traktują Cię poważnie? To, co robisz, nie mieści się w powszechnie przyjętych normach.
Gdy mówię, że się nie znamy i bierzesz mnie za kogoś innego - to nie ma znaczenia dla Ciebie.
Gdy Ty stwierdzasz, że jestem tym, kogo sobie aktualnie wymyśliłaś, to świat ma to przyjąć jako fakt niepodważalny. Ciekawe to u Ciebie...
3) skoro jestem takim potworem, po co za mną łazisz? po co wciąż do mnie piszesz? Po co dziś do mnie napisałaś? twój komentarz był pozornie neutralny lub wręcz lekko przyjazny, ale wystarczy dotknąć i zaczyna się.... jak widać.
Potrafisz oczerniać i atakować człowieka ale nie odpowiadasz na pytania zasadnicze, a te padły już kilkakrotnie z mojej strony:
- po co komentujesz moje teksty? dręczysz mnie od tylu miesięcy: czy możesz dać mi wreszcie spokój?
- jeśli udowodnię Ci, że się bardzo pomyliłaś co do mojej osoby, przeprosisz mnie publicznie?
Już kiedyś o to pytałam, zamilkłaś i nie otrzymałam odpowiedzi. Teraz też to przemilczysz?
I przestań mnie nadal straszyć, że zaczniesz pisać (jak Ty to mówisz?) tzw. wszystko/prawdę... Powiedziałam Ci ostatnio: pisz, co chcesz. Wszystko, absolutnie wszyyyyystko.
Znajdź tylko najpierw definicje zniesławiania, pomawiania, oczerniania i prześladowania i mając na uwadze, że jestem obcą Ci osobą, porównaj swoje działania wobec mnie ze znalezionymi definicjami.
Oskarżałaś też Grafomankę i kilka innych osób sugerując, że jesteśmy w zmowie. Sama podsumuj swoje zachowania.
Przestań kłamać. Przestań mnie oczerniać. Przestań wreszcie.
Jad i hejt? Czy Ty w ogóle przeczytałaś moje słowa?
Proszę znaleźć CHOĆ JEDEN atak na swoją osobę z mojej strony, choćby jedną obelgę. Dosłownie: choć jedną. Pod jakimkolwiek tekstem. POCZEKAM...
Wyżej zadałam Ci kilka konkretnych pytań. Dlaczego nie udzielisz odpowiedzi?
Poproszę o KONKRETY, o fakty, a nie uogólnione stwierdzenia rzucane w Twoim stylu "Polaroid jak zwykle jad i hejt.Nic się nie zmieniło" - zarzucanie mi hejtu to kolejne oskarżenie pod moim adresem. Masz tego świadomość?
Wẹdkẹ?
Tak. Dobrze odchudza 😞
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania