Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
szmira
mam koszulkę z Bukowskim
miłość to piekielny pies
albo całkiem potulny owad
powiedzmy karaluch
pijany trzeźwością
szlifuję bruk miasteczka Z
kupiłem sobie whisky
postoi na ławce a co
stać mnie
będę się wpatrywał w szyjkę
bez pożądania
skoczę wzwyż przez kwiatki
i rzucę tyczkę pod pociąg
każdy może być Cybulskim
a kanarek ma klatkę
przynajmniej nie jest bezdomny
Komentarze (4)
Tekst dobrze ilustruje sytuację, w której kmiot opisuje bzdury. I żeby przyciągnąć czytelnika, podpiera się znanym nazwiskiem. Czy można upaść niżej?
Oczywiście kmiot podmiot liryczny, nie autor.
Nie oceniam, bo nie chcę ciebie dobijać
Do mnie przemówił tytuł (od razu sugerował nazwisko, nie myliłem się, jest odniesienie) podoba mi się styl, taki jakby, tylko w naszych realiach.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania