Sznyt
Odejść trzeba umieć.
Zabrać buty i szal,
bezszelestnie zniknąć
za puszystą od kwiatów firanką.
Rozpłynąć się
i już nigdy nie wrócić
trzeba umieć.
Warto mieć ten sznyt,
subtelnie zostawić
choć skrawek nieba
i nikłą mgiełkę ciepła.
Posiadać zdolność milczenia,
mimo że jest się tuż tuż,
wolę kontroli ruchów mimowolnych
i zdolność zamkięcia uszu
na miły dotąd sercu dźwięk.
Jeśli tego nie potrafisz,
po prostu zostań
przy mnie.
Komentarze (1)
Pięknie opisana relacja i przywiązanie dwojga osób i optymistyczne zakończenie. 4
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania