Sznyt

Odejść trzeba umieć.

Zabrać buty i szal,

bezszelestnie zniknąć

za puszystą od kwiatów firanką.

 

Rozpłynąć się

i już nigdy nie wrócić

trzeba umieć.

 

Warto mieć ten sznyt,

subtelnie zostawić

choć skrawek nieba

i nikłą mgiełkę ciepła.

 

Posiadać zdolność milczenia,

mimo że jest się tuż tuż,

wolę kontroli ruchów mimowolnych

i zdolność zamkięcia uszu

na miły dotąd sercu dźwięk.

 

Jeśli tego nie potrafisz,

po prostu zostań

przy mnie.

Średnia ocena: 2.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates godzinę temu

    Pięknie opisana relacja i przywiązanie dwojga osób i optymistyczne zakończenie. 4

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania