Szpieg
Mijam go codziennie prawie
- nie da o sobie zapomnieć.
Wie, z kim idę, gdzie się bawię,
zakupuję, wszystko o mnie
stara się dowiedzieć, menda.
Pod mieszkaniem wciąż się szwenda.
Chociaż nie znam go zbyt blisko
- żadnych randek z nim nie miałam
- łazi bezczelnie chłopisko,
jakbym rogi przyprawiała
jemu - mężowi wiernemu.
W dupę wchodzi mą bez kremu.
Prosiłam, groziłam nieraz
- na nic, znów się przypałętał
i cierpliwość mą zabiera
ciągle depcząc mi po piętach.
Jak wyznaczyć mam granicę?
Za chwilę za bejsbol chwycę!
Dzisiaj chował się za krzakiem,
wczoraj za śmietnika wiatą,
w niedzielę za auta wrakiem,
w sobotę za grubą kratą.
Wciąż liczę na rychłą szansę,
by oddzielić go dystansem
większym o metrów tysiące
- naiwna się nadal łudzę.
Choć w strachu serducho drżące,
potwora w sobie przebudzę.
Już mi się ostrze otwiera
w kieszeni czując stalkera.
Komentarze (25)
Miał być ośmiozgłoskowiec ale nie wszędzie się udało. Rytmicznie niestety leży. :( Zabawnie może i jest ale bez polotu.
piliery, nieoczytany w dobrym słowie nienawistniku nr 1, kiedy znudzi ci się plucie na moje utwory, a skupisz się na czymś, w czym możesz być dobry? Tylko nic związanego z matmą, bo jak widać proste liczenie ci nie wychodzi. A czekaj... może ty nie wiesz, jak wygląda zgłoska? Z rytmiką też u ciebie kiepsko, więc daruj sobie zajęcia z muzyką związane.
Wesołe. 😁
I o to chodziło!
Niezłe.
Dziękuję.
Może byś tak sobie nerwy podleczyła?
"Wie/, z/ kim/ i/dę/, gdzie/ się/ba/wię," (9)
- żad/nych/ ran/dek/ z/ nim/ nie/ mia/łam/ (9) wystarczy?
Pewnie łączysz "z" z innymi sylabami. Tymczasem masz szansę skorygować.
Wypraszam sobie takie obrzydliwe komentarze. Tak, "z" jako spółgłoska w tym połączeniu tworzy sylabę z cząstką kolejnego wyrazu. Już nawet z samego brzmienia mógłbyś to wywnioskować... Dla ciebie niczego korygowała nie będę, ponieważ znawcą nie jesteś.
Ksantypa Mimoza Pepe :) Widać głucha jesteś. :) Podałem przykłady pierwsze z brzegu. O bezsensie Twoich metafor nie będę się rozwodził - zrobili to inni. Nieco pokory by Ci się przydało. Nie umiesz sie przyznać do błędu. Bywa. Na bezrozumne metafory - niestety trudno coś radzić. Tu trzeba oczytania i wiedzy, których widać Ci brakuje. Przykre.
piliery, ten tekst na dole, to do ciebie, zerknij i włóż sobie do główki.
U ciebie za to nie ma żadnych środków artystycznego wyrazu. Gdybyś się doedukował z poetyki, wiedziałbyś, jak się liczy zgłoski w wierszu, a może kto wie, napisałbyś wiersz. Jesteś przykładem żałosnego beztalencia, które czyta głównie wypociny swojego hejterskiego umysłu, a udaje oczytanego intelektualistę i specjalistę w dziedzinie poezji. Żal mi ciebie. Daruj sobie ocenianie i komentowanie moich wierszy, bo nigdy nie dorośniesz mi do pięt, ani w poezji, ani w komentarzach.
Pedpe - Jak sądzisz: " Zawsze żywa i z duchem ludzi zawsze zgodna," to jest dwunastozgłoskowiec, trzynastozgłoskowiec czy czternastozgłoskowiec? :) Nie zamierzam Ci dorastać do pięt bo przecież wiem, że Ci w pięty poszło. :)
piliery Nie będę ci podpowiadała, czekam aż sam pójdziesz na poetykę i się dowiesz.
Ksantypa Mimoza Pepe Nie wiesz jak z tego wybrnąć? To proste. Przyznać się do błędu. To nie takie trudne. I samopoczucie Ci się poprawi. Tu Ci podpowiem: to czternastozłoskowiec. Masz wątpliwość?
piliery jejku, a ty nadal swoje. Daruj sobie, po prostu nie chcę z tobą dyskutować, stąd opuszczam na ciebie zasłonę milczenia. Może sprawi, że znikniesz.
Ksantypa Mimoza Przedstawiłem ci przykład czternastozgłoskowca, w którym znajdują się samogłoski "z" ,"i", które wliczasz w swoim tekście do innych sylab. W ten sposób oszukujesz samą siebie (że dziewięciozgłoskowy wers jest ośmiozgłoskowcem). Zdradzę Ci jeszcze, że ten czternastozgłoskowiec to fragment "Pana Tadeusza".
Przyznam bez bicia, że sprawa ze spółgłoską "z" mnie poruszyła, bo do tej pory nie czytałam, by ktoś zwrócił na to uwagę i liczył osobno...
Na przykład niejaki Mickiewicz.
Ok, policzę, ale nadal jest to dla mnie abstrakcja i oznacza, że większość tekstów z portali nadaje się do poprawki.
Total szok. Ale dzięki.
paluszki z paczuszki Jest mi niezmiernie miło, że włączyłaś się w tę wymianę zdań. Spojrzenie "z boku" bywa bardzo cenne. :)
piliery
Dzięki, właśnie sprawiłeś, żem czerwona jak burak.
Znikam.
paluszki z paczuszki, ten pan (czyżby Tadeusz?) na górze wie od nas lepiej, a i zapewne od samego wieszcza też. Czy warto z nim pisać?
Ksantypa Mimoza
Mnie tylko interesuje użycie "z", a to co jest między wami niech pozostanie między wami.
paluszki z paczuszki, "z" pewnością się wlicza w kolejną zgłoskę.
Ksantypa Mimoza
Ależ byłam o tym przekonana! Ale zasiano we mnie ziarnko wątpliwości i chyba będę się miała na baczności.
(Rymło się niechcący)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania