Szpik na zewnątrz

Oddzieliłem się od kości,

jak od łąki kwiaty.

I nic się nie stało wyraźnie.

 

Deszcz mokry

kropli w namiot.

 

Syn z psem –

wieczna noc.

Brodzi światłem.

 

Na moment burza,

mokre liście,

siny wiatr.

 

Psem pachnie lato –

obgryzane.

 

Mokre stopy,

mokra sierść,

mokra łąka, mokry namiot,

ślizga kość.

 

Moje ręce w życiu

szpik na zewnątrz.

 

W deszczu kropli kąpiel

z czystych łez od bólu.

 

W ciemności stwory

łamią gałęzie jak śmierć.

...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania