SZPILKA
lubi mieć włosy w nieładzie
zmierzwione jak węże, które myślą własnymi głowami
znow wpięła w nie szpilkę
ciasną, bolesną rolę w ciało
drżenie palców, które pamiętają jej sny
klamry oczekiwań, które wpina w siebie
przywołała cienie radosnych dzieci
ich śmiech jak ptaki z kłębowisk farby
na jej mokrej twarzy pojawił się uśmiech
delikatny, niczym zmarszczki na wodzie
wpina szpilkę
ciasna, bolesna rola wchodzi w ciało
drżenie palców
klamry oczekiwań ciasno wpięte
wolność kurczy się do gestu
cienie biegną
potykają się o światło
nie wiedzą, że są tylko ruchem jej wyobraźni
wypięła szpilkę
ciało staje się jej płótnem
dziecko w niej drży
wolne
choć od zawsze niepewne
włosy wymykają się spod kontroli
stają się płomieniami i wężami
osuwa się bezwładnie na kanapę
cisza w niej
wolność w każdej fałdzie skóry
znów wpina szpilkę
porządek
postawę
twarz do użytku
szpilka trzyma ją mocno, uziemia
woda na policzkach stygnie
ale kręgi cierpienia i dziwów nie chcą zniknąć
ciało pamięta wszystko
wypięła szpilkę
dziecko w niej jeszcze drży
powoli się wygina
wolne w swoim wahaniu
włosy zmierzwione
jak skrzydła stworzeń z jej snów
wypięła szpilkę
siebie
na zawsze
Komentarze (7)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania