Sztuka - nie kreatywność a obserwacja
Sporym przejaskrawieniem stało się traktowanie sztuki, która wywodził się z rzemiosła, jako zajęcia, które określa się w kategoriach kreatywności. Już samo słowo twórczość kryje w sobie pewne przekłamanie i cichą sugestię, iż narzędziem, które dominuje w procesie twórczym, który jest procesem wytwarzania czegoś, jest wyobraźnia. Tak naprawdę tym, co determinuje jakość dzieła, wcale nie jest kreatywność, ale zdolność obserwacji. Wykorzystania elementów rzeczywistości, ich uchwycenia, zapisania w formie słowa lub obrazu. Kreatywność? Ta staje się owocna w momencie, gdy wyrasta bezpośrednio na solidnym fundamencie ludzkich obserwacji, podstawach rzemiosła, a tym bardziej staje się owocna, gdy twórca i dzieło pozostają w bliskiej relacji emocjonalnej.
Obserwacja determinuje dzieło: można mieć dobry warsztat, ale bez obserwacji warsztat jest bezużyteczny. Można mieć słaby warsztat, ale dobrze rozwiniętą obserwację i to się przekłada na rozwój warsztatu.
Warsztat nie rozwija tak bardzo obserwacji, jak obserwacja warsztat, w szczególności w malarstwie. W przypadku literatury zdolność obserwacji sprowadza się nie tylko do świata zewnętrznego, ale całego systemu myślowo-emocjonalnego, co pozwala wprowadzić element psychologicznej głębi, zrozumienia mechanizmów, czy logicznego uwarunkowania reakcji bohaterów lub bardziej autentyczny zapis doświadczeń i przeżyć podmiotu lirycznego.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania