Dwa duchy stają u mego ramienia i gadają mi zza pleców, jak dwie gęby bożka Janusa.
Jeden mówi: – Sztuka jest amoralna. A drugi odpowiada: – Człowiek jest zwierzęciem moralnym.
I jeden mówi: – Sztuka jest nieuleczalnie lekka. Ma dziesięć twarzy. A drugi: – Rzeczy tego świata są nieuleczalnie ciężkie. Wszystkie mają jedną twarz. Twarz śmierci.
Komentarze (4)
Cóż, muszę chyba dodać, oprócz dwóch Beckettów, Samuela i Simona, czytałam wcześniej krótką sztukę Anny Świrszczyńskiej.
Dwa duchy stają u mego ramienia i gadają mi zza pleców, jak dwie gęby bożka Janusa.
Jeden mówi: – Sztuka jest amoralna. A drugi odpowiada: – Człowiek jest zwierzęciem moralnym.
I jeden mówi: – Sztuka jest nieuleczalnie lekka. Ma dziesięć twarzy. A drugi: – Rzeczy tego świata są nieuleczalnie ciężkie. Wszystkie mają jedną twarz. Twarz śmierci.
Anna Świrszczyńska
Wszystkie mają jedną cechę twarzy - śmierć.
ZASS!KRRRRZZZ
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania