Sztuka wybaczania

Gdy za­brak­nie świe­żej krwi i stra­cisz wzrok – za­wy­jesz,

pa­mię­taj, pie­kło za­czy­na się w nas, bez­bo­le­śnie i skry­cie.

Rzeka brudu, praw­dy bez zna­cze­nia. Za­brak­nie ci słów,

a głup­cy zaczną się śli­nić.

 

W ciem­no­ści za­nu­rzo­na dłoń błysz­czy sre­brem, po­cią­ga

za sznur­ki sie­jąc znisz­cze­nie. Doj­rze­wam do po­że­gnań.

To nie takie pro­ste odejść. Pa­mięć staje się prze­kleń­stwem,

a bło­go­sła­wio­ny mrok ni­cze­go nie skry­wa.

 

Za­ma­zy­wa­nie życia od­by­wa się po­wo­li i to nie­praw­da,

że w proch się ob­ró­cisz. Gdzieś tam, na nie­zna­nej ziemi,

do­pad­nie cię stra­co­ny czas. Zawyjesz.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • łoizok 3 dni temu
    Mroczny, ale dotykający bolesnych części duszy.
    5 :)
  • befana_di_campi 3 dni temu
    Równoległe Światy nie pozwolą o sobie zapomnieć :)

    Serdecznie :)
  • absynt 3 dni temu
    Dzięki i pozdrawiam ciepło:)
  • Dekaos Dondi 3 dni temu
    Absynt↔Wiele prawdy w tym tekście. Szczególnie trzecia, gdybym musiał wybrać.
    Specyficznie piszesz:)↔Pozdrawiam:)↔5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania