Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Szukam Pracy...
Ostatnio przeglądałem oferty pracy. Jak grom z jasnego nieba może spaść na mnie informacja o zwolnieniu z posady. Czytam więc z zainteresowaniem: zarobki, godziny pracy, benefity — których albo nie ma, albo wciąż jest za mało — aż tu nagle trafiam na dziwne ogłoszenie.
Cytuję: „Poszukujemy pana, pani lub osoby X na stanowisko magazyniera”.
Przeglądam dalej. Następne: „Poszukujemy pana, pani lub osoby X…”. I kolejne. Wiecie co? Mam wrażenie, że takie firmy same robią sobie antyreklamę.
Czy chciałbym pracować z osobą X? Zacznijmy od tego, kim właściwie taka osoba jest. Jeśli jest tym, o czym myślę — a zdaje się, że chodzi o ludzi, którzy nie potrafią jasno określić, czy są „Waćkiem”, czy „Zośką” — to pojawia się pytanie, czy w ogóle da się zbudować normalne środowisko pracy.
Z drugiej strony istnieją osoby biseksualne, homoseksualne i heteroseksualne — i jakoś wszyscy potrafią się dogadać. Problem pozostaje jednak przy toaletach. A tutaj raczej nie będzie miejsca na kompromis.
Komentarze (4)
korporacyjna nowomowa. Nie przywiązywałbym do tego zbyt wielkiej wagi
Też nie robiłabym z tego afery. To wygląda raczej na zwykłe dostosowywanie się do wymogów stawianych twórcom ogłoszeń o pracę, a nie na celową politykę czy ideologię danego przedsiębiorstwa ;)
Nie pękaj,
bóg na podobienstwo
czlowiecze jest
a tym zdarza mylic się
dlatego bóg
przez przypadek
odmiennie
zdobi zadek.
ireneo. Jakże mogło być na opowi inaczej,
tam gdzie w jednej osobie dureń z debilem w jednej osobie się zobaczył
i w debila > ireneo jam sam buk< się przeonaczył.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania