Szum kul
Niechciane słowa strzelają z mych ust
Jak raz za razem wypuszczane pociski.
Lecz to wy ciągle pociągacie za spust
I słyszę już tylko zdruzgotane piski.
Wy w plecy wbijacie za nożem nóż
A próbę obrony bierzecie za zbrodnię
Już nie wiem, kto godzien a kto tchórz
Może wszyscy postępują karygodnie?
Lecz wierzę, że jest gdzieś na świecie ktoś,
kto wie, gdzie jest odpowiednia z dróg
I zaprowadzi nas wszystkich tam
Gdzie na zawsze ucichnie szum kul.
Komentarze (8)
Ładnie. Przypadł mi ten wiersz w gust emocjonalnie. Pozdrawiam
Bardzo dziękuję! Pozdrawiam również :)
Juz nie wiem, kto godzien, a kto z was jest tchórz.
Tak bym dał ten wers.
A ogólnie całkiem, całkiem
Co do wspomnianego wersu, próbowałam pokazać, że sama się w tym gubię, czuję się wplątana i nie jestem pewna, czy postępuje właściwie.Dlatego później zrównuje się z resztą i mam nadzieję, że razem z nimi znajdę odpowiednią drogę. Ale dziękuję bardzo za opinię! :)
Nacisnąłem spust. Przy skroni lufa, a tu szereg entuzjastów takiego działania.
Często nie wiem jak opisać konstruktywne, dramat.
Tu mam właśnie ten problem, bo co mam wskazać, kiedy wszystko trzeba wskazać?
Betti dałaby radę u przerobiła całość przez "maszynkę do wierszy".
Betti dałaby radę - przerobiłaby całość przez "maszynkę do wierszy".
kiszka
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania