brakuje tchu w głębi dawnych świerków
gdy wysokie drzewa w równych odległościach
przywierają oddechem do ziemi - przywierają do oddechu ziemi - nieco dziwnie
przykrywa go gruba warstwa igliwia
wiele lat zbierało się na deszcz
wiatr tutaj nie dociera
ale nieustannie szumi w koronach
szarpiąc je w zniecierpliwieniu
spójrz jak rdzewieje kora
wyprzedza czas o krok przeciwnika
pozostawiając ślady
tylko trwająca cisza
w niej żwir głośno chrzęści pod stopami - stopami czasu źle, dla mnie, brzmi i eliminuje powtórzenie z wcześniejszych wersów
Malutki szlif, a wydaje mi się, że nieco lepiej...
Komentarze (8)
gdy wysokie drzewa w równych odległościach
przywierają oddechem do ziemi - przywierają do oddechu ziemi - nieco dziwnie
przykrywa go gruba warstwa igliwia
wiele lat zbierało się na deszcz
wiatr tutaj nie dociera
ale nieustannie szumi w koronach
szarpiąc je w zniecierpliwieniu
spójrz jak rdzewieje kora
wyprzedza czas o krok przeciwnika
pozostawiając ślady
tylko trwająca cisza
w niej żwir głośno chrzęści pod stopami - stopami czasu źle, dla mnie, brzmi i eliminuje powtórzenie z wcześniejszych wersów
Malutki szlif, a wydaje mi się, że nieco lepiej...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania