T jak…

trzy beznoce

i szarodni

suną morzem

przez wyspy ołowianych powiek

 

trzydzieści trzy błyski — prawo na burt,

potem półzmrok

i zmiana kursu

 

trzynastego półświtu

z ćwierć-wiatrem

dobijam do twych ramion —

zostaję

 

w ćwierć do sztormu

opuszczam port

 

trzy beznoce i szarodni

suną

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (20)

  • Notopech 2 miesiące temu
    Metaforycznie: jest co czytać.
    ''trzydzieści trzy błyski — prawo na burt,'' — czy peelka to policzyła? -:)

    Podróże bywają niebezpieczne i przez to męczące.
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Dziękuję za lekturę. Błyski są jak sygnały latarni — impulsy, które każą skręcać bez namysłu. A potem przychodzi zwątpienie.
  • Dusza_boli 2 miesiące temu
    Świetne
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Dzięki za przeczytanie i komentarz.
  • JagVetInte 2 miesiące temu
    I to mianem na myśli...

    Jest super.
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Czyli kurs się zgadza? 😉 Dzięki Jag.
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Morska metafora bezsenności siada - wyspy ołowianych powiek i kurs na ramiona robią klimat. Liczby hipnotyzują, tylko pilnuj, żeby żeglarskie komendy nie były samą ozdobą ;)
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Tak jest, panie kapitanie! 🙂
    Chciałam, żeby było surowo. Błyski to impulsy, a żeglarska komenda to działanie pod ich wpływem — aż do momentu zwątpienia.
    Dzięki za przeczytanie, uwagi przyjęte.
  • Pulinaaa 2 miesiące temu
    ⭐💖⭐💖⭐💖⭐
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Dzięki 🩷
  • AlexHalley 2 miesiące temu
    Bardzo dobry tekst!
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Dzięki za przeczytanie i komentarz.
  • Pasja 2 miesiące temu
    Buchalteria wpływów i wypływów życia. /trzy, trzydzieści trzy, trzynaście /... i od nowa.
    Pozostaje bezsenność, która zniewala. Jest sterem i okrętem na fali nocy.

    Pozdrawiam
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Dziękuję! 😊
    Ładnie to nazwałaś. To trochę buchalteria impulsów — trzy, trzydzieści trzy, trzynaście — aż w końcu zostaje bezsenność, która przejmuje ster.
    A pod spodem płynie tęsknota, jak fala.

    Pozdrowionka!
  • Wianeczek 2 miesiące temu
    Co znaczą "szarodni"?
  • Wianeczek 2 miesiące temu
    Nie lubię czytać bez zrozumienia i dwa razy szarodni płyną.
    Za dużo liczenia, utonęłam.
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Szarodni = takie szare dni bez barwy i początku, trochę bezczas.
    A liczenie to rytm — jak puls. Nie trzeba liczyć, wystarczy poczuć 😉
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    To opowieść o tęsknocie. Takiej, która nie pozwala spać w nocy, a w ciągu dnia zasłania słońce. Czasami znajduje ujście, ale nie umie, lub nie chce w tym wytrwać. Zaklina się, że to już ostatni raz. A potem się powtarza.

    Nie bardzo lubię tłumaczyć wiersze, które piszę. Mam wrażenie, że to przeczy idei pisania wierszy.
  • Wianeczek 2 miesiące temu
    Mona Najważniejsze jest co Ty w tym zawarłaś, ja nie muszę płynąć z Tobą. 😊
  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Wianeczek Dziękuję 🙂

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania