ta inna

pewnego wieczoru

szedłem chodnikiem

w lekkim rozkojarzeniu

 

nagle

jedna z myśli

wyrwała mi się z głowy

przebiegła przez ulicę

na czerwonym świetle

 

kilka gardeł zaoponowało

na tę zaskakującą formę wyrazu

głupio było się przyznać

pobiec za nią

porozmawiać na spokojnie

 

wróciłem do siebie

tak na chłodno

jakby nic się nie stało

myślałem sama wróci

po tygodniu zacząłem szukać

 

pytać innych

wie pan taka zamknięta w sobie

bywa nadpobudliwa

no z tych wie pani mających to coś

trudnego do zrozumienia

 

niestety nie

nie no takiej to nie widziałam

hm… czy ja wiem chociaż nie

na pewno nie

 

panie z daleka od takich dziwolągów

któregoś wieczoru

w dogasającym świetle słońca

 

wiatr delikatnie unosił

wyschnięte liście

dojrzałem ją pomiędzy nimi

nadawała jakiś trudny do określenia rytm

i tylko ja go wyczuwałem

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Barmaria

    Czasem myśli uciekają, nabierając własnego życia

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania