Ta jedna ulica

poeci na wyścigi piszą o wiośnie

 

zakwitła

wybuchła

rozszalała się

 

w szarej nagiej od uczuć ulicy

wyciągnięta ręka

marznie

od rana było tylko trochę promyków

 

liczy niecierpliwie każdą złotówkę

w starym spłowiałym od trosk kapeluszu

zanim policzy pogardliwe spojrzenia

 

byle do zmierzchu

będzie można wreszcie nakryć kocem

stare kości i pomyśleć

że na jutro bóg zaplanował tą samą rolę

 

poeci na wyścigi piszą o wiośnie

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • ireneo godzinę temu
    I owszem, gdyż o niej można wszystko, a dzisiaj nawet zbawiennie, z ulgą po wyjątkowo żarłocznej, nie darującej ułamkowi metra gazu, zimie. No i po niej lato:)
  • Bernadetta12345 godzinę temu
    Zdecydowanie przereklamowana ta wiosna😉

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania