ta ulica jest tylko w mojej wyobraźni

spotkasz mnie na tej ulicy

 

gdzie gołębie przysiadają na starych

parapetach

grzejąc pióra w słońcu

 

a staruszkowie w oknach

prostują zziębnięte palce

 

wystukując rytm piosenki

przymykają powieki

bojąc się upuścić mokre wspomnienia

 

będę w konarach drzew

pokręconych w zdziwieniu

że burza jeszcze nie nadeszła

choć trawa modli się

schylając źdźbła

 

nie spotkasz mnie w wierszu

którego nie umiem napisać

 

choć ulicę znam już na pamięć

 

tu zapalają się latarnie

kiedy bóg zamiast snu

zsyła czarne koty

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • siena

    Trawa modli się schylając źdźbła. Obrazowe bardzo i trafne.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania