ta ulica jest tylko w mojej wyobraźni
spotkasz mnie na tej ulicy
gdzie gołębie przysiadają na starych
parapetach
grzejąc pióra w słońcu
a staruszkowie w oknach
prostują zziębnięte palce
wystukując rytm piosenki
przymykają powieki
bojąc się upuścić mokre wspomnienia
będę w konarach drzew
pokręconych w zdziwieniu
że burza jeszcze nie nadeszła
choć trawa modli się
schylając źdźbła
nie spotkasz mnie w wierszu
którego nie umiem napisać
choć ulicę znam już na pamięć
tu zapalają się latarnie
kiedy bóg zamiast snu
zsyła czarne koty
Komentarze (1)
Trawa modli się schylając źdźbła. Obrazowe bardzo i trafne.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania