Tabakierka króla Fryderyka (lub koncert w Sans Souci)

Bitwa nagle się skończyła, tylko w powietrzu długo unosił się gęsty obłok kurzu i dymu...

Potem nastała cisza, niepokojąca cisza...

Zabłąkana kula wystrzelona z austriackiego lub rosyjskiego karabinu przewrotnie zmieniała kierunek, aż wreszcie popędziła prostą drogą...

A następnie z wielką siłą uderzyła w serce króla, który natychmiast padł na ziemię...

Opowiadano jeszcze po wielu latach, że Fryderyk w kieszeni płaszcza nosił srebrną tabakierkę, z którą nigdy się nie rozstawał-----

(====>>)

Król po pewnym czasie odzyskał przytomność, chociaż na jego twarzy przez kilka dni utrzymywała się trupia bladość...

Z kieszeni płaszcza wyjął srebrną tabakierkę, zupełnie zgniecioną

Długo oglądał ten przedmiot, aż wreszcie zrozumiał, dlaczego kula jednak nie trafiła do swojego celu....

(====>>)

Odtąd sprzyjało mu wielkie szczęście, które skończyło się dopiero w dniu jego śmierci...

Czytał w myślach wrogów, o pokonanych pisał zgrabne francuskie wiersze, prawie zawsze utrzymane w tonie szyderczym, intrygował, komponował i pięknie grał na flecie...

I nigdy nie rozstawał się ze srebrną tabakierką, która pod Kunersdorfem uratowała mu życie...

(====>>>)

I tak miało być już zawsze. Przez wiele lat zadawał sobie pytanie, czy tę " fatalną kulę" zatrzymała nieznana mu bliżej konieczność, a może On sam został wyznaczony na wykonawcę jakiegoś planu, wykraczającego ponad wszystko planu?

(<<====)

Król zawsze nosił ulubioną srebrną tabakierkę w tej samej kieszeni płaszcza, a kula wystrzelona ze znacznej odległości, podobno odbijała się od wielu przeszkód, aż wreszcie popędziła drogą swojego przeznaczenia. ..

Wszystko mogło być jednak splotem zupełnie przypadkowych wydarzeń. ..

Nad polami bitew kule poruszają się swoimi kapryśnymi drogami, gdzie chaos jest jedynym prawem i regułą....

Dalsze pytania są chyba bezcelowe... (?)

Ale dlaczego akurat jego los został w taki sposób odwrócony? Na to pytanie nie potrafił znaleźć odpowiedzi. Przecież za życia uważano go najpierw za filozofa, a później za diabolicznego cynika...

Jednak wielu poddanych zachowało go we wdzięcznej pamięci jako dobrego władcę...

(<<<===)

Fryderyk zmarł, a tabakierkę odziedziczył królewski bratanek, później przechodziła z pokolenia na pokolenie---------

(<<<====)

Minęły dwa stulecia. Praprawnuk jego bratanka został zmuszony do abdykacji; po pewnym czasie do władzy doszli zbrodniczy szaleńcy, a wybuchające wciąż wojny przekształciły całe kontynenty w stosy ruin i wypalone zgliszcza...

Srebrna tabakierka króla najpierw zaginęła, ale po wielu latach znalazła się zupełnie niespodziewanie..

Nie był to chyba żaden znak, lecz losu wciąż ta sama zabawa..

Czyżby wszelkie pytania były bezcelowe...

gdyż takie bywają związki ludzi i przedmiotów?

-----'-----------

PS.

Pod koniec bitwy pod Kunersdorfem w sierpniu

1759 roku srebrna tabakierka uratowała życie

Fryderyka II Wielkiego, gdyż to od niej odbiła się

zabłąkana kula. Takie już bywają relacje ludzi i

przedmiotów

(((====///====)))

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Kontekst historyczny lub postać Fryderyka II Wielkiego

 

Kunersdorf - dzisiaj Kunowice tuż przy granicy z Niemcami. To tam w sierpniu 1759 r. miała miejsce wielka bitwa, w której Prusacy z trudem odparli atak połączonych wojsk austriacko- rosyjskich. Bitwa stała się częścią na wpół legendarnej opowieści o królu Prus Fryderyku II Wielkim, którego uratowała owa srebrna tabakierka... W przeciwnym razie historia Prus, Europy, a może nawet całego świata potoczyłaby się zupełnie inną drogą...Ale jaką drogą? W każdym razie Fryderyk, jakkolwiek zdeklarowany ateista, po bitwie pod Kunersdorfem nabrał przekonania, że chroni go jakaś " trudna do określenia siła..." . Z drugiej strony owa siła (chyba?) wzięła pod swoje opiekuńcze skrzydła polityka wykształconego, człowieka o wielu talentach, ale również skutecznego cynika...W 1762 r. po śmierci Carycy Elżbiety I, czyli córki Piotra I Wielkiego, jej następca Piotr III (książę Karl Ulrich von Holstein-Gottorp), prywatnie wnuk Piotra I, wycofał wojska rosyjskie z terytorium Prus Wschodnich i Zachodnich, a następnie zawarł pokój z Fryderykiem II Wielkim. Piotr III szczerze podziwiał Fryderyka II Wielkiego, ale król Prus bezgranicznie pogardzał owym nieszczęsnym księciem, który już wkrótce został pozbawiony władzy, a następnie zgładzony za zgodą swojej żony, czyli Katarzyny II Wielkiej. W 1762 skończyła się ostatnia Wojna Północna, a dwa dążące do niczym nieograniczonej ekspansji mocarstwa (Prusy i Rosja) 10 lat przeznaczyły na podreperowanie, a może raczej odzyskanie sił, i wtedy zajęły się podziałem Rzeczypospolitej... A gdyby tak zabłąkana kula jednak dotarła do swojego celu? A gdyby tak król Fryderyk II zgubił lub zapomniał zabrać na pole bitwy ową srebrną tabakierkę? A może nigdy nie było żadnej srebrnej tabakierki..., a my, nie godząc się z doświadczeniem " nagiego absurdu" spraw tego świata, pędu dziejów znikąd donikąd, fundujemy sobie łatwe placebo...Czyli wszelkiego rodzaju mity, legendy, pełne tajemnic opowieści...A świat jest tak naprawdę... No jaki on jest naprawdę? Nic o nim nie wiem... Od dawna nie potrafię odpowiedzieć na żadne pytanie postawione w sposób dramatycznie poważny...

PS. Fryderyk II Wielki zaprosił w 1747 r. do pałacu Sans Souci w Poczdamie Jana Sebastiana Bacha; król Prus zaproponował wielkiemu kompozytorowi temat, który po rozwinięciu i rozpisaniu na kilkanaście tematów obocznych przeszedł do historii muzyki jako "Muzyczna Ofiara"

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Moews godzinę temu

    Wszystkie dodatkowe znaki są hipotetycznymi torami zabłąkanej kuli, którą zatrzymała srebrna tabakierka Fryderyka II Wielkiego. Chociaż był to władca nieprzyjazny Rzeczpospolitej, był jednak ciekawą postacią: filozofem i poetą francuskim, przyjacielem Diderota i Voltaire'a, mówiącym na co dzień po francusku, gdyż językiem niemieckim można rozmawiać z żołnierzami i końmi; Fryderyk był również wybitnym kompozytorem doby barku- jego koncerty na flet, koncerty z Sans Souci nie ustępują kompozycjom takich twórców jak Telemann i Pachelbel. Po śmierci jego ojca Fryderyka Wilhelma I, zwanego królem żołnierzy, władcy europejscy byli przekonani, że ten oddalony o "brudnej polityki" książę-filozof nie będzie prowadził agresywnej polityki... Bardzo się mylili...Fryderyk II przez 12 lat prowadził wojny z sąsiadami; w latach 1740-47 prowadził tzw. Wojny Śląskie, wskutek których odebrał Cesarstwu Austrii Śląsk Dolny i Górny. Cesarzowej Marii Teresie pozostał jedynie Śląsk Cieszyński i Bielski (Bielsko-Biała to wspaniała perełka architektury klasycystycznej i secesyjnej); źródła historyczne utrzymują, że I Rozbiór Polski to jego pomysł... A może raczej jakaś umowa z carycą Katarzyną II Wielką, która też była Niemką-urodziła się w Szczecinie jako Sophie von Anhalt- Zerbst. Ciekawe są z drugiej strony dzieje ostatniej Wojny Północnej z lat 1758-1762, kiedy to Prusy Wschodnie na cztery lata trafiły pod okupację rosyjską (gubernatorem Prus Wschodnich był generał niemiecki służący w armii rosyjskiej)... I wreszcie mamy bitwę pod Kunowicami (Kunersdorf) z sierpnia 1759; połączone siły austriacko-rosyjskie pokonały wojska pruskie i tym samym znalazły się w odległości około 100 km od Berlina, ale wyczerpane tą straszliwą bitwą wycofały się na wschód... Zabłąkana kula długo krążyła nad polem bitwy, aż wreszcie odbiła się od srebrnej tabakierki, którą król Fryderyk nosił na sercu... A gdyby tak król zapomniał zabrać ową legendarną tabakierkę, gdyby zginął, a potęga Prus rozsypała się jak domek z kart.., czy wtedy dzieje potoczyłyby się inaczej...? Pytanie, czy Rzeczpospolita uniknęłaby zaborów..? Pytania, pytania, pytania... Ale odpowiedzi nie będzie... PS. Przed II wojną światową Adolf Neuwert- Nowaczyński napisał dramat o tym władcy Prus "Wielki Fryderyk". W spektaklu Teatru TV z 1981 r. postać Fryderyka zagrał wybitny aktor Jan Świderski.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania