taboret pod pętlą
żyliśmy marzeniami
ze słowa na słowo
czerń w bieli mieszała smugi
nie ma już marzeń
patrzymy w słońce bardziej ślepi
od wszystkich proroków
mówili że znajdziemy brakujące znaki
nasze kości nimi będą
z szarego nieba kapie węgiel
a kiedy pękną chmury
kamienie spadną na głowy
tych którzy wierzą i tych którzy piją
puszczą wszystkie tamy
nie będzie żadnego strachu
każdy wypierdoli każdego
tak właśnie miłość zwycięży
Komentarze (9)
Obrzydlistwo
przestań nudzić , kopnij już w taboret , powisisz to nie utoniesz :-)
Power of love. Na końcu najlepsze.
Ty Bogumił masz upośledzone gusta.
Bez trzech ostatnich wersów pierwszej strofy? :D
Bardzo dobry.
hm...może i masz rację ;-) pomyślę
Jacom JacaM a bez sześciu pierwszych pierwszej strofy i siedmiu drugiej będzie jeszcze lepszy
Bogumił, Bez Bogumiła jest ja potrza.
Bogumił ...Wskakuj na taboret mistrzu :-)
Fajna nazwa wiersza.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania