tadam!
gołębie zdychają, sypią się
w rękawach, a ty? znikniesz.
w oczach. mgnieniem
byłeś. rozpływasz grą świateł,
a ja? mam iluzję, jeszcze
trochę. trochę niemożliwości.
gołębie zdychają, sypią się
w rękawach, a ty? znikniesz.
w oczach. mgnieniem
byłeś. rozpływasz grą świateł,
a ja? mam iluzję, jeszcze
trochę. trochę niemożliwości.
Komentarze (12)
Dla obu stron zawsze, nawet, jeśli jedna myśli że tak nie jest...
Smutno i krótko.
Wiem, że można go tak czytać, pewnie to nawet pierwsza rzecz jaką przychodzi na myśl.
Chyba Cię nie zaskoczę jak napiszę, że pisałam go z innym zamiarem - przecież to nie pierwszy raz u mnie.
Znaczy tak: jest o rozpadzie relacji, ale nie z człowiekiem.
Znaczy: jest też o tym co napisałeś, skoro tak go czytasz. To tylko dodaje mu wartości.
Dziękuję.
Ogólnie bardzo dobry okruch poetycki... 6
Dziękuję bardzo :)
Bardzo mi się podoba. Aż chciało by się dopisać ciąg dalszy.
No to jeśli tylko masz ochotę - dopisz.
Chętnie przeczytałabym ciąg dalszy, tym bardziej ten nie z mojej ręki :)
Coś było, ale już odeszło. Może niemożliwe stanie się możliwe... kiedyś?
Miłego
to one w chwilch...
prowadzą mnie za rękę
w inne wymiary
tutaj są nie tylko lustra
...
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
Dziękuję andrew i wzajemnie.
Pozdr.
Ostatnio właśnie przerzutnią się bawię i podoba mi się to co z tego wychodzi.
Dobrej nocy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania