tajemnica bezpańska
bóg upadł
jego chitynowy pancerz
to lustro
nie ma wina bez wody
ludzie jak mrówki
dzielą się ciałem
nikt nie odkryje napisów
fale zmyje je z piasku
by ktoś wykuł w skale
przeciwieństwa objawień
kelnerka podaje kawę
kapłanowi jedynej prawdy
jest czarna
Komentarze (6)
Jakież to cudowne, nic tylko się modlić... Nie znudził Ci się jeszcze ten temat? Szkoda...
Nie można buntować się przeciw temu, co jest komuś rażące?
Nie tam - retorycznie pytam, nie chcę wywoływać burzy, gdybyś spojrzała na to obiektywnie, nie przez pryzmat wiary, to ciekawe jaka była Twoja ocena - komentarz.
Robi wrażenie
"by ktoś wykuł w skale
przeciwieństwa objawień" - świetne.
To cholernie dobry wiersz wg mnie i pewnie wiele innych osób by to również przyznało.
Uwielbiam białe wiersze. Mnie osobiście podoba się. Tylko czy to porównanie do mrówek powinno znajdować się w tej samej strofie, co wcześniejsza jego część? Przecież to już jakby nowy, autonomiczny fragment, zmiana myśli.
Ogólnie to mocna czwóreczka.
Mrówki są odniesieniem do chityny, świata owadów ;-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania