Tajemnica rozdział I

Dzisiaj pierwszy dzień w liceum. Koniec wakacji to zazwyczaj smutny moment. Tak też jest dzisiaj. Znowu znacznie się ta rutyna i wstawanie o szóstej, ale i tak najgorsze to to, że jedynie w moim liceum są mundurki. "Ale dlaczego narzekasz? Mogłeś przecież wybrać inne liceum..." - wszyscy mi o powtarzali. Jednak tylko tutaj jest kierunek, który interesuje mnie już od małego. Będzie ze mną chodzić jakieś dzieśięć osób z mojej klasy gimnazjalnej. Jeden z nich jest moim przyjacielem już z dzieciństwa - Tomek. W sumie nie ma co się dziwić, skoro chodziliśmy do klasy gdzie przeważała sztuka.

- Mikołaj! Zjedz w końcu śniadanie! - zawołała mnie mama.

Podczas moich rozmyśleń zdążyłem się umyć, poczesać i ubrać. Szybki jestem, nie?

Moja matka ma czarne włosy i niebieskie oczy, mój tata zaś czarne oczy i jasne włosy. Te geny tak się pomieszały, że ja mam jasne włosy i oczy a moja siostra Karolina, czarne oczy i włosy.

Przy śniadaniu było cicho, dopóki Karolina nie zaczęła się ze mną kłócić, o to, jaka ona to nie jest dorosła. Jezu ona ma trzynaście lat a chce zachowywać się na dwadzieścia... Jednak kłócąc się o to zachowuje się jak dziecko.

Trzeba rozpocząć w końcu ten rok szkolny. Okey pomyliłeś się w mojej klasie jest osiem osób, z którymi użerałem się trzy lata a z nie którymi nawet dziewięć. Uważam, że wszyscy są spoko. Prócz jednej dziewczyny - Klaudii. Chodziłem z nią dwa miesiące, a uczucia do niej straciłem po miesiącu. Jednak nie chciałem jej ranić, wiec postanowiłem poczekać, aż jej też przejdzie... Przeszło, jednak jako, że to ona zerwała to uważa, że nadal ją kocham.

Przy naszym liceum jest przystanek, to na plus. Za przystankiem las. Nie wiem czy na plus czy minus, bo wśród drzew są trzy owocowe. Brzoskwinia, jabłko i wiśnia - ciekawostka te ostatnie jest tu jeszcze za czasów, gdy liceum było gimnazjum, do którego uczęszczali moi rodzice. A na minus to pojawia się pytanie: po co nam takie drzewka skoro w lato nie chodzimy do szkoły?

Akademia się skończyła. Nudno jak zwykle. Teraz stoimy na przystanku, poznajemy się z innymi. Ten las jest naprawdę piękny, a wiśnia jakieś 10 m od nas. Nie wiem, dlaczego zaciekawiła mnie. Przyglądają się, ujrzałem dziewczynę siedzącą pod drzewkiem. Płakała. Naprawdę?! Pierwszy dzień szkoły i już tak źle?! Prześladuje ją ktoś? Pewnie Maria się nią zajmie, ona wszystkich rozumie naprawdę dobra przyjaciółka. Już miałem do niej iść z tą prośbą, jednak zauważyłem pewien szczegół. Dziewczyna miała inny mundurek niż nasze dziewczyny z liceum. Niespodziewanie dziewczyna zerknęła na mnie. Okazało się, że nie płakała. Była jednak zdziwiona. Co? Myślałaś, że jak się tam schowasz to nikt cię nie będzie widział? Już chciałem do niej podejść, gdy nagle...

- Mikołaaaaaaaj!!! Na co tak patrzysz? Nie ma wiśni we wrześniu! Hahahhahah - Jedynie Klaudia śmiała się z tego, co przed chwilą powiedziała. Nie śmieszne.

- Jesteś głupia. - rzekłem najprawdziwsze, stwierdzenie jakie mogło ją opisywać.

- Och, a jednak ty nadal mnie kochasz, heh. - potrafi zdenerwować bardziej niż Karolina. Szczerze mówiąc to nawet nie chciałem jej odpowiedzieć, niech se żyje tymi marzeniami.

Jednak właśnie podjechały busy, więc musieliśmy wsiadać. Zerknąłem jeszcze raz na wiśnie, ale tam nikogo nie było. Cóż, musi szybko biegać. Skubana.

Wróciłem do domu i zobaczyłem moją siostrę... I nie żebym za nią tęsknił, ale chciałem na nią nawrzeszczeć, co robiła przy moim liceum, skoro miała być na rozpoczęciu roku w swoim gimnazjum ( gdzie nie ma mundurków ). Ale w czasie załapałem, że dziewczyna spod wiśni miała włosy blond przechodzące w rudość, co jest zupełnie inne od kruczo-czarnych włosów siostry. Jedno mnie zmyliło. Miała na sobie taki sam mundurek jak dziewczyna.

- Karolina, co to za strój? - zapytałam, by upewnić się, czy czasem do jej szkoły nie wprowadzono mundurków.

- Mama znalazła swój stary mundurek z czasów gimnazjum. Pasuje mi?

- Ta. Idę na górę.

- Nie musisz mnie informować, gdzie chodzisz. - cała moja słodka siostrzyczka.

Ale czas zastanowić się, dlaczego tamta dziewczyna miała ten mundurek.

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • TeodorMaj 28.12.2016
    "Moja matka ma czarne włosy i niebieskie oczy, mój tata zaś odwrotnie." – WOW Jestem pod wrażeniem... Niebieskie włosy – cudowne xD
    "Za przystankiem las. Nie wiem czy na plus czy minus, bo wśród drzew są 3 owocowe. Brzoskwinia, jabłko i wiśnia - ciekawostka te ostatnie jest tu jeszcze za czasów gdy liceum było gimnazjum, do którego uczęszczali moi rodzice. A na minus to pojawia się pytanie: po co nam takie drzewka skoro w lato nie chodzimy do szkoły? " I teraz przez Ciebie mam rozkminę, po były te drzewka? xD

    "Wróciłem do domu i zobaczyłem moją siostrę... I nie żebym za nią tęsknił, ale chciałam na nią nawrzeszczeć " _ to w końcu bohaterem jest chłopak czy dziewczyna?


    Powinienem dać jedynkę, ale dam Ci 2+ czyli 3.
  • TeodorMaj 28.12.2016
    * po co były te drzewka
  • LittlePsycho 28.12.2016
    Chłopak, tylko nie przeczytałam tego od początku i pojawiły się te błędy ;) będe bardziej uważać dzięki ;)
  • Krytyk 28.12.2016
    Liczby piszemy słownie. ,,Nie wiśni we wrześniu!" czy tu nie powinno być ,,ni"? Ale jeśli popełniam błąd to wybacz, nie znam sie na przysłowiach:) troszkę za dużo tego młodzieżowego, szkolnego ,,slangu" jeśli można by to tak nazwać. Opowiadanie ogólnie bardzo fajne, luźne. 4 ;)
  • KarolaKorman 29.12.2016
    ,,Będzie zemną chodzić '' - Będzie ze mną chodzić
    ,, - zawołał mnie mama.'' - zawołała
    ,, matka ma czarne włosy i niebieskie oczy, mój tata zaś odwrotnie. '' - czyli tata ma niebieskie włosy i czarne oczy?
    ,,zemną kłócić, '' - ze mną kłócić,
    ,,o to jaka ona to nie jest '' - o to, jaka ona to nie jest
    ,,się 3 lata a z niektórymi nawet 9. '' - się 3 lata, a z niektórymi nawet 9.
    ,, 2 miesiące a uczucia do niej'' - 2 miesiące, a uczucia do niej
    ,,poczekać aż jej też przejdzie... '' - poczekać, aż jej też przejdzie...
    ,,jednak jako że to ona zerwała to uważa, że nadal ją kocham.'' - jednak jako, że to ona zerwała, to uważa, że nadal ją kocham.
    ,,ciekawostka te ostatnie jest tu jeszcze za czasów gdy liceum było gimnazjum, do którego uczęszczali moi rodzice. '' - ciekawostka. To ostatnie jest tu jeszcze za czasów, gdy liceum było gimnazjum, do którego uczęszczali moi rodzice.
    ,,a wiśnia takie jakieś 10 m od nas.'' - bez ,,takie''
    ,,Nie wiem dlaczego zaciekawiła mnie. '' - Nie wiem, dlaczego zaciekawiła mnie.
    ,,Przyglądają się ujrzałem dziewczynę'' - Przyglądając się, ujrzałem dziewczynę
    ,, nasz dziewczyny z liceum.'' - nasze
    ,,Nie wiśni we wrześniu! '' - nie ma wiśni
    ,, Klaudia śmiała się z tego co przed chwilą powiedziała. '' - Klaudia śmiała się z tego, co przed chwilą powiedziała.
    ,, - Rzekłem najprawdziwsze stwierdzenie jakie mogło ją opisywać.'' - - rzekłem najprawdziwsze stwierdzenie, jakie mogło ją opisywać.
    ,,- potrafi zdenerwować bardziej niż Karolina. szczerze mówiąc to nawet nie chciałem '' - - Potrafi zdenerwować bardziej niż Karolina. Szczerze mówiąc, to nawet nie chciałem
    ,, Cóż musi szybko '' - Cóż, musi szybko
    ,,nawrzeszczeć co robiła przy '' - nawrzeszczeć, co robiła przy
    ,,moim liceum skoro miała być''- moim liceum, skoro miała być
    ,, upewnić się czy czasem'' - upewnić się, czy czasem
    ,, informować gdzie chodzisz. - cała '' - informować, gdzie chodzisz. - Cała
    ,, dlaczego tamta dziewczyna miała ten mundurek.'' - dlaczego tamta dziewczyna miała ten mundurek?
    Liczby piszemy słownie.
    Historia może być ciekawa, też mnie zaintrygowałaś końcówką, ale jest sporo błędów, które możesz poprawić korzystając z edycji w swoim profilu. Dziś zostawiam 3
  • Armila15 29.12.2016
    Czepiacie się szczegółów! :P Ja daje 4+

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania