Tajemnicze znalezisko

Pewnego sobotniego poranka Zuzia i jej brat Staś wybrali się na spacer do lasu. Pogoda była piękna, a promienie słońca przebijały się przez korony drzew.

- Może znajdziemy jakieś ciekawe miejsce? - zaproponował Staś.

- Chętnie! - odpowiedziała Zuzia. - Lubię odkrywać nowe ścieżki.

Po kilkunastu minutach marszu zauważyli coś wystającego spod warstwy liści.

- Spójrz! Co to jest? - zawołał Staś.

Chłopiec odgarnął liście kijem i odsłonił stary, zardzewiały metalowy pojemnik.

- Wygląda jak jakaś skrzynka - powiedziała Zuzia.

Staś ostrożnie otworzył wieko. W środku znajdowały się stare papiery, kilka monet i dziwnie wyglądający pakunek owinięty szmatką.

- Ale skarb! - ucieszył się.

Zuzia przyjrzała się zawartości. Nagle poczuła nieprzyjemny zapach.

- Fuj! Coś tu strasznie śmierdzi!

Staś rozwinął szmatkę. W środku znajdował się stary, spleśniały kawałek jedzenia, który musiał leżeć tam od wielu lat.

Dziewczynka skrzywiła się i odsunęła o krok.

- Nie dotykaj tego! - powiedziała z obrzydzeniem. - Wygląda okropnie!

- Rzeczywiście - przyznał Staś, szybko zawijając pakunek z powrotem. - Nie spodziewałem się czegoś takiego.

- Za to monety są całkiem interesujące - zauważyła Zuzia. - Może są bardzo stare.

Rodzeństwo postanowiło zabrać kilka zdjęć znaleziska i zgłosić je do lokalnego muzeum.

Następnego dnia odwiedzili muzeum i opowiedzieli o swoim odkryciu.

- To bardzo ciekawa pamiątka z początku XX wieku - wyjaśnił pracownik muzeum. - Dziękujemy, że nas o tym poinformowaliście.

- Czyli jednak znaleźliśmy coś wartościowego! - ucieszył się Staś.

- Tak, ale następnym razem mam nadzieję, że bez tych śmierdzących niespodzianek - zaśmiała się Zuzia.

Wszyscy się roześmiali, a rodzeństwo wróciło do domu dumne ze swojego odkrycia i bogatsze o nową przygodę.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania