Tajemniczy intruz

Wieczór był chłodny i cichy. W małym domu na skraju lasu siedziała Iga i czytała książkę przy lampce. Nagle usłyszała dziwny dźwięk przy drzwiach wejściowych.

- Słyszałeś to? - zapytała cicho swojego brata Witka.

Witek podniósł głowę znad telefonu.

- Pewnie wiatr - odpowiedział, ale sam też zaczął nasłuchiwać.

Po chwili klamka lekko drgnęła.

- Witek... ktoś tam jest - szepnęła Iga.

Chłopak wstał powoli i podszedł do drzwi.

- Kto tam? - zawołał.

Nie było odpowiedzi. Nagle drzwi gwałtownie się otworzyły, jakby ktoś je wepchnął z całej siły. Oboje aż podskoczyli.

- Intruz! - krzyknęła Iga i odsunęła się w głąb pokoju.

W progu stała jednak nie groźna postać, lecz ich sąsiad, pan Konrad, cały zdyszany.

- Spokojnie! To tylko ja! - powiedział, podnosząc ręce. - Przepraszam, że tak wpadłem, ale coś dziwnego dzieje się na zewnątrz.

Witek zmarszczył brwi.

- Pan wepchnął drzwi do środka! Myśleliśmy, że to jakiś intruz!

Pan Konrad rozejrzał się nerwowo.

- Właśnie o to chodzi. Widziałem kogoś kręcącego się przy waszym ogrodzeniu. Nie wyglądał na sąsiada.

Iga poczuła dreszcz.

- Czyli... naprawdę może tu być intruz?

Nagle z zewnątrz dobiegł trzask gałęzi.

- Słyszeliście? - wyszeptał Witek.

Pan Konrad skinął głową.

- Zamknijmy drzwi i zgaśmy światło.

Witek szybko podbiegł do wejścia i zamknął drzwi, tym razem bardzo ostrożnie.

- Dobra - powiedział cicho. - Teraz poczekajmy chwilę.

Po kilku minutach ciszy usłyszeli pukanie do okna.

- Halo? Jest tu ktoś? - odezwał się znajomy głos.

Iga podeszła bliżej i odsunęła zasłonę. Za szybą stał ich tata.

- Tato?! - zawołała.

Otworzyli drzwi.

- Dlaczego chodzisz po ogrodzie po ciemku? - zapytał Witek.

Ojciec roześmiał się.

- Szukałem kota. A pan Konrad nagle wybiegł z krzaków, jakbym był jakimś intruzem.

Wszyscy spojrzeli po sobie i wybuchnęli śmiechem.

- Czyli żadnego intruza? - zapytała Iga.

- Wygląda na to, że jedynym intruzem był strach w naszej głowie - odpowiedział pan Konrad.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania