Tajemniczy telefon...
Było to w letni, piątkowy wieczór. Jak zwykle siedziałam z nosem w telefonie, przeglądałam instagrama, pisałam ze znajomymi, ale tak naprawdę myślami błądziłam gdzie indziej... Mój tato jak zwykle przeglądał strony internetowe z memami, mama czytała książkę, a babcia oglądała TV. Tak naprawdę był to zwykły, nudny, monotonny wieczór. Około godziny 22:00 poszłam do siebie do pokoju i próbowałam czytać nową książkę lecz nie mogłam się skupić. Sama w sobie zastanawiałam się dlaczego jestem tak rozkojarzona. Chciałam nawet iść spać, ale wiedziałam że na bank nie uda mi się zasnąć. Leżałam tak przez dłuższą chwilę wsłuchując się w lekki i niewinny śpiew ptaków. Nie myślałam o niczym, zrelaksowałam się i po dłuższej chwili zasnęłam. Obudził mnie w środku nocy telefon, który dzwonił. Miałam strasznie rozmazany obraz przed oczami dlatego sięgnęłam po okulary, nałożyłam je na nos i zobaczyłam kto dzwoni. Ku mojemu zdziwieniu był to mój najlepszy przyjaciel - Tomek. Strasznie się przestraszyłam, aż podskoczyłam z łóżka, Nie chciałam budzić rodziców więc rozłączyłam się, wyszłam na dwór i oddzwoniłam do niego.
Ciąg dalszy nastąpi....
Komentarze (3)
Suche to strasznie. Muszę się czegoś napić. Cieszę się, że przynajmniej nie robisz większych błędów. Jakiś tam potencjał masz, tylko twoje teksty muszą być ciekawsze.
ALE TO TAJEMNICZNE LOL
Mimo kilku błędów, niezakłócających odbioru tekstu, czyta się lekko i przyjemnie. Czekam na kolejną część.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania