Poprzednie części: tak było
tak było latem
była piękna
o poranku dźwiękiem piosenki
piękna jak poezja
zapamiętałem jej słowa
zbyt szybko z małym angażem
spakowała się wyjechała
z mojego serca
nigdy jej nie ujrzałem
choć nie raz byłem blisko
stykaliśmy się myślami
tyle miejsca na świecie
kosmos wielki
a nasze serca maszerują drogą
wzdłuż brzegów marzeń
natchniony zamykam oczy
czas popiołu szarych zdarzeń
idę inną drogą zamknięty
wybaczam sobie że nigdy
nie spotkam się z tobą
Komentarze (1)
Piękne. Takie życiowe. Chciałoby się spotkać, lecz jest obawa jak zareaguje druga strona. Czy tego tez pragnie, czy woli wymazać z pamięci?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania