Tak miło … mi się śniło
Był biskup, co słuchał boga
i Papa, co na swoich chodził nogach
dziecię, co nie korciło Gila
urząd, co nad petentem się pochylał.
Doktor też był, co chodził do pacjenta,
i moher co całą zdrowaśkę pamiętał.
Uśmiechnięty świt wszystkim się kłaniał,
a uczeń szanował i Panią i Pana.
Drzwi się nie bały z nazwiskiem tabliczek,
a stójka nocą przemierzał ulice.
I wiele, wiele tak było jeszcze,
niestety, sen mi się urwał
spłoszony deszczem.
Dodam tylko wyjątek
( by zwieńczyć regułę);
jest dyrektor, co chromemu
rok w rok przynosi kule,
a snuser od panienek
na wynajem
ustawia się do sterowania
krajem...
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania