tak samo

nie wiem czy pierwszy dzień wiosny

będzie jakiś inny

 

słońce jak zwykle rozprostuje ramiona promieni

zastanawiając się czy walczyć z cieniem

 

kamienice nagie jak zwykle

ogrzeją mocniej cegły

a gdzieś pośród pajęczyn

zamigocze jasny przebłysk światła

urodzony nagle pośród szarzyzny ulicznego zgiełku

 

podasz mi dłoń jak zwykle

na naszej ulicy

stukot obcasów wybije rytm znany tylko nam

 

nawet lody na Brackiej będą smakować tak samo

 

a jednak tego dnia

utopię się w twoim spojrzeniu na nowo

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Marzena
    Melodramat... może warto pisać do Harlekina? Moja teściowa kiedyś czytała romanse. Byłam w szoku że rajcują ją takie tematy. Teraz ma 77 lat ale powiem jej aby tu zajrzała. Może znów obudzi się w niej amor. Chociaż ona ostatnio tylko o zapchanych żyłach mówi i blaszkach miażdżycowych. W sumie temat podobny 😂🤪
  • Marzena
    A tymi obcasami to Ona stuka, czy On?
  • Marzena
    A może konie pędzą ulicą
  • Marzena
    Znajomy mi opowiadał jak jego koń uciekł ze stajni na ruchliwą ulicę i wpakował się na maskę malucha. Dobrze że konik przeżył ale maluch 😉 zgnieciony zadem konika zrównał się z asfaltem. Tak to jest jak budują drogę na Wrocław przez wioski, potem konie pędzą na jezdnię jakby brakowało im pola i łanów

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania