tak samo
nie wiem czy pierwszy dzień wiosny
będzie jakiś inny
słońce jak zwykle rozprostuje ramiona promieni
zastanawiając się czy walczyć z cieniem
kamienice nagie jak zwykle
ogrzeją mocniej cegły
a gdzieś pośród pajęczyn
zamigocze jasny przebłysk światła
urodzony nagle pośród szarzyzny ulicznego zgiełku
podasz mi dłoń jak zwykle
na naszej ulicy
stukot obcasów wybije rytm znany tylko nam
nawet lody na Brackiej będą smakować tak samo
a jednak tego dnia
utopię się w twoim spojrzeniu na nowo
Komentarze (7)
Melodramat... może warto pisać do Harlekina? Moja teściowa kiedyś czytała romanse. Byłam w szoku że rajcują ją takie tematy. Teraz ma 77 lat ale powiem jej aby tu zajrzała. Może znów obudzi się w niej amor. Chociaż ona ostatnio tylko o zapchanych żyłach mówi i blaszkach miażdżycowych. W sumie temat podobny 😂🤪
A tymi obcasami to Ona stuka, czy On?
A może konie pędzą ulicą
Znajomy mi opowiadał jak jego koń uciekł ze stajni na ruchliwą ulicę i wpakował się na maskę malucha. Dobrze że konik przeżył ale maluch 😉 zgnieciony zadem konika zrównał się z asfaltem. Tak to jest jak budują drogę na Wrocław przez wioski, potem konie pędzą na jezdnię jakby brakowało im pola i łanów
Nie wiem czy akurat melodramat, ale możesz mieć swoje zdanie😉
Piękny nastrój wiosennego spaceru
😉
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania