Tak to się robi.
To była manifestacja czystych intencji które nie potrzebowały poklasku ani blichtru. Dwudziesty szósty kwietnia stał się datą symboliczną, dniem, w którym determinacja jednostki przerosła oczekiwania wszystkich.
Przez dziewięć dni ten chłopak nie opuścił swojego mieszkania. Nie było tam zamków ani barier.
Drzwi pozostały otwarte, będąc zaproszeniem dla każdego, kto chciał stać się częścią czegoś większego. I ci, którzy mieli się pojawić, rzeczywiście przyszli. W tej przestrzeni nie było miejsca na wielką politykę, sejmowe kuluary czy obecność prezydentów.
Nie było "cóż szkodzi obiecać?", nie było głosowań nad ustawą. Nikt nie musiał robić kampanii, by zyskać poparcie.
Bo ten dzieciak to po prostu zrobił. Nie obiecał. Usiadł przed komputerem, włączył stream i ruszył.
To nie był świat garniturów, krawatów i czczego pierdolenia, lecz świat realnej pomocy.
Efekt tej cichej walki jest porażający: 257 549 860 złotówek zebranych na ratunek dla tych najmniejszych, najbardziej bezbronnych. Patrząc na ten wynik i tę niezłomność, trudno o inne określenie.
Łatwogang jest po prostu tytanem.
https://www.dkms.pl/
https://cancerfighters.pl/
https://www.siepomaga.pl/latwogang
https://dissnaraka.cancerfighters.pl/
Komentarze (11)
człowieczeństwa jeszcze jest...
Jag, chyba lepiej opisać tego nie można. Dzięki za tekst, pozdrawiam.
Odzew... My, Polacy, wiemy jak i kiedy. I gdy odpalimy... To jest właśnie tak.
Po prostu to zrobił. I tym jednym ruchem zawstydził cały świat pustych słów.
O ludziach takich jak Piotrek można powiedzieć z czystym sumieniem.
Dobry człowiek.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania