"tak to to"
jestem stacją
pierwszą drugą
kolejną
o zbydlęcenie
i rzeczy koleją
wszystkim po
ciąg dalszy
a ktoś we mnie nogi podkula gdy ktoś we mnie chcę więcej i więcej
jestem stacją
pierwszą drugą
kolejną
o zbydlęcenie
i rzeczy koleją
wszystkim po
ciąg dalszy
a ktoś we mnie nogi podkula gdy ktoś we mnie chcę więcej i więcej
Komentarze (20)
Nie rozumiem tego zbydlęcenia, jakoś mi nie pasuje do reszty...
Absens napisał to co chciałam tym "zbydlęceniem" zdziałać.
Może nie każde "kolejne"... ale ile z tych "kolejnych" zbliża nas do utrat siebie, do instynktu?
Nie wiem, może to i złe słowo, ale tak mi się nasunęło. Może zaburza zamiast dać reszcie wybrzmieć odpowiednio... Jeszcze przemyślę.
Roma zostaw, bądź sobą
Absens jestem.
I na dodatek na tyle za sobą, by nic nie robić swoim kosztem.
Spojrzenie oczami kogoś kogo opinię cenię bardzo nie zaszkodzi wierszowi. Będzie dobrze, albo lepiej.
Roma, a co napisał Absens?
Dla mnie, w tej chwili, to wygląda jakby człowiek dążył do zbydlęcenia, jakby świadomie jechał w tym kierunku, dlatego jest to dla mnie dziwne... a później jest ta delikatność, bezradność w puencie i nie wiadomo jak całość odczytać. Tam też chyba chce, a nie chcę?
''ktoś we mnie nogi podkula gdy ktoś we mnie chce więcej i więcej''
A to jest cudne...
Grafomanka no rozumiem Twoje widzenie, dlatego jeszcze dam temu wierszowi parę podejść i chwil...
Tam ma być "chcę". I tam będzie dopóki lub jeśli nic nie zmienię.
Dzięki bardzo za wejście w wiersz.
Tak mnie naszło jeszcze... ''jestem stacją'', na stacji zatrzymują się pociągi, czyli to ''jestem stacją'' sugeruje ''jestem zatrzymaniem'', jakby zatrzymywało ten pociąg do zbydlęcenia i to nie raz, ale wiele razy... ''i rzeczy koleją, wszystkim po ciąg dalszy'', tutaj jakby informacja, że nic się nie zmieni, że nie zmieni się peel, będzie dalej sobą, dalej zatrzymaniem dla zbydlęcenia... no i to piękne zakończenie, które delikatnością powala... ''ktoś we mnie nogi podkula, gdy ktoś we mnie. chcę więcej i więcej'' - tutaj to już o filozofię należałoby się
oprzeć, o psychologię... to podkulenie nóg jest jakby ukazaniem bezbronności i jednocześnie ingerencji w obszar niezwykle intymny ''gdy ktoś we mnie'', a przy tym ''chcę więcej i więcej''
Nie wiem, ale jakoś tak zaczęłam odbierać, może szukałam uzasadnienia dla tego zbydlęcenia... bo istotne dla mnie to zrozumieć, co Autor chce powiedzieć.
A może to tylko miłość, która ma być czysta, o którą warto walczyć, żeby nie stała się dotknięta zbydlęceniem... na straży której twardo stoi na ziemi peelka i nie zamierza cofnąć się choćby o krok, bo ''chcę więcej i więcej''
Dobra, uciekam, bo jeszcze coś wymyślę... xD
Grafomanka "bo istotne dla mnie to zrozumieć, co Autor chce powiedzieć." - wiem. Zawsze bardzo doceniam to właśnie w Twoim podejściu.
Ja już pisałam o tym jakim pisał się ten wiersz, a to jak się napisał teraz czytam z przyjemnością. Lubię to jakim go znajdujesz, to, że w ogóle kolejny raz do niego podchodzisz... Dziękuję bardzo.
Aaaa to zakończenie wiersza... tak myślałam, za akurat do Ciebie trafi, w Twoją wrażliwość.
można zbydlwcenie rozumieć jako odarcie człowieka z godności lub sprowadzenie go do instynktu, zwłaszcza do instynktu by pasowało. Jakoś też współgra z koleją od bydlęcych wagonów chociaż to akurat dalekie od sensu
Dla mnie pięć, ale ja głupi jestem ;)
Chodzi o instynkt. Wagonów bydlęcych nie zamierzałam, no ale patrząc na treść i formę wiersza... mogą się nasunąć.
Dobrze, że widzisz, że choć mogłoby to nie jest. To daje wierszowi szansę i za to dzięki.
I koła turkocą, i puka, i stuka to:
Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to!…
NO!
Tak. Stąd tytuł xD
Na stacji "nowa relacja" nastąpi przepięcie lokomotywy do innego składu.
Wiesz, człowiek jest lokomotywą na własnym torze, ale w cudzych oczach łatwo staje się tylko kolejnym wagonem. Sztuka polega na znalezieniu relacji, która nie sprowadza cię do roli przedmiotu do ciągnięcia...a łączy dwie lokomotywy w jeden skład.
Dwa napędy, ten sam kierunek.
Relacja "Nic" – "Szczęście".
I nie tyczy się to tylko relacji romantycznych, często też tych, których się nie szuka. Bo po prostu istnieją. Bo "druga osoba" może być każdym. Źle zrozumianym rodzicem, siostrą, przyjacielem, przyjaciółką.
Czasem trzeba to po prostu zrozumieć.
I znowu znajdujesz coś lepszego, dobrego w moim wierszu. Dziękuję.
I ta uniwersalność relacji - dobrze, że o tym napisałeś. To dodaje wartości i nadziei.
"Czasem trzeba to po prostu zrozumieć."
- tak.
/jestem stacją
pierwszą drugą
kolejną/ - pięknie wielowarstwowo (stacje kolejowe, stacje Drogi Krzyżowej - topos podróży, topos cierpienia, upadków i nowego życia).
Bardzo 5
Czekałam aż ktoś zobaczy nawiązanie do stacji Drogi Krzyżowej...
Dzięki Tse, bardzo dużo dla mnie znaczy, że czytasz co sobą wymodzę. I to jak to robisz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania