taka miłość

opowiem ci historię o miłości złej

która niczym rak moją duszę toczy

zjawiła się pod drzwiami w deszczowy dzień

gdy moja samotność spojrzała mi w oczy

 

zapomniałem już że wciąż tu jesteś

nikab opadł niby kurtyna po premierze

swetry Laurena i seks w wielkim mieście

nowe życie , stare oddajesz w ofierze

 

rozumiesz już to co się w życiu liczy

nie wybacz mi jeśli patrzę zachłanne

mój kraj milczy twój świat krzyczy

odrzuca krytykę budzi zakłopotanie

 

wejdę więc z Thomasem do tej dobrej nocy

bo może jutro nie nadejdzie nigdy

pora dobra pora zła lecz zapach uroczy

budzi we mnie egoistę jestem winny

 

wiatr policzy ci włosy ułoży suknie

poświata księżyca odsłoni twarz z mroku

i nagle ktoś potraktuje Cię okrutnie

przeraża więc myśl że ……..

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • piliery rok temu
    Zrobił na mnie wrażenie ten wiersz. Jego płynność, tempo, zobrazowanie. Chylę czoła.
  • Adam🙂

    Wiersz faktycznie może robić wrażenie... ale pozwól, ja w kwestii formalnej = a ten nikab, to całkowity czy połowiczny?🤣

    Pozdrawiam, miłego dnia.
  • Adam rok temu
    Co za różnica, skoro opadł 😄

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania