Taka prawda
Śmierć ubrana w jasne barwy
Zabawne stwarza te akty.
Patrzy głęboko i widać śmiech,
I wreszcie biorę ostatni wdech.
Nie powinieneś się uśmiechać
Przecież w środku umierasz.
Słychać muzykę gdzieś daleko,
Ostatni raz jesz coś smacznego.
Wiesz jaki to czas, myślisz od tym od roku,
Jednak niepewność zawsze będzie przy twoim boku.
Komentarze (3)
To mi wygląda na ostatnie słowo skazanego na śmierć... ostatni posiłek. Ciasna cela, on i jego rozmyślania...
i wreszcie biorę - popraw może
I jeszcze pytanko, skąd wielka litera po przecinku?
Dziękuję za komentarz!!! Napewno poprawie. A jeśli chodzi o wielką literę to nie zauważyłam, wiesz wszystko co pisze jest pod wpływem jakiś emocji i najczęściej w nocy więc nie patrzę na błedy.
a niby czemu nie, kobito. Nie słyszala o odstępstwach?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania