taka rzecz
jak puch piskląt spadający powoli
na twardą ziemię
pomiędzy przepływami powietrza jeszcze drży nietknięty
pachnie ciepłem gniazda miękki podatny
na dotyk
potem masz go w dłoni (to może być wujek, lub daleki kuzyn)
i puch między palcami zwija się w kulkę napręża
teraz już wiesz dlaczego nie masz skrzydeł
dlaczego obawiasz się zimna - właśnie stałaś się kobietą
***
dzieci z ochronki
robiliśmy to razem, bo nie było nic w telewizji
potem był program o krokodylach – przerwa
na twoich kolanach czułam każdą fałdkę
wilgotnej skóry
szukałeś suchych miejsc niezagojonych plamek
na wszystko pomagał krem dla dzieci z małego
pudełka, znów robiliśmy to razem
bo nie było nic w telewizji, posmarowałam się
nutellą, przebierałam w sukienki
dla mnie jest ważne aby ktoś przeżył
dla ciebie aby umarł, tylko wtedy będziemy
bawić się i udawać małe dzieci
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania