Tam
Za nieba rogiem, gdzie gasną już słońca,
zaczyna się taniec, opowieść bez końca.
Gdzie ludzki wzrok ziemskich płomieni nie sięga,
tam z chłodnego światła spisana jest księga.
Iluminacja — emocjami utkana,
z żarzącej się więzi w ciemności wyłania,
lśni dziś tam, gdzie noc niczym nie syci,
a cisza najgłębsze pragnienia przechwyci.
Bez dotyku, bez muśnięcia, a jednak tak blisko,
gdzie oddech odnajduje alchemiczne ognisko.
W głębinach wrażliwości, gdzie milkną już słowa,
alchemiczna ścieżka przed nami się rozwidla.
Nie trzeba dłoni, by poczuć jej drżenie,
ani słów, by usłyszeć najcichsze pragnienie.
W zgodności jestestw, poza czasem i ciałem,
objawił się sekret, który w nas zostanie.
Gdy ogień przygasa i czas wszystko skraca,
ona trwa niewzruszona — i promień doplata.
Bo kiedy już ciemność otula nas szczelnie,
iluminacja żarzy się w nas nieśmiertelnie.
Komentarze (6)
no, no
☺️
Fantastycznie brzmi jak zaczarowana bajka. Bez wahana piątkę stawiam i nisko się kłaniam. Dobrego dnia.
To dla Bossa napisałam :) Tam gdzie odnalazłam uczucie .Jestem Nim mocno oczarowana.Dobrego Dnia 🌻
Lumi Dziękuję, wzajemnie.
Sokrates Miej też świadomość że na opowi.pl jeden wybitny erudyta pod paroma nikami wywija piórem 😂 iiii wiesz zazdraszczam bo nie mam aż tyle czasu ani bałaganu w myślach 🤭
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania