tam będę płakać

w lesie gdzie liście zielone

kurczą się od dotyku mrozu

a wróble na gałęziach czekają

na ziarno z twojej dłoni

 

w ogrodzie gdzie płatki kwiatów

zwracają się w stronę werandy

na dźwięk twoich kroków

żeby poprosić o kroplę wody

 

w pociągu gdzie świat za oknem

zmienia sceny tak szybko

że nie sposób nadążyć

ani zatrzymać tamto słońce

 

gdy już zabraknie

ćwierku na drzewie

wody w konewce

światła w oknie

tam będę za tobą

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Notopech pół roku temu

    Lirycznie jest w tekście; poetycznie mogłoby być też.
    Po tzw. liftingu (3x »gdzie«: śmiało można wyrzucić niepotrzebne) całość zyska więcej.
    Ciekawy wiersz.

  • AnTonia pół roku temu

    Dziękuję bardzo

  • piliery pół roku temu

    Eee tam dyrdymały opowiadasz. Wróbli w lesie nie znajdziesz. To są "osiedlowe" ptaki. I coś z tym "zatrzymaniem słońca" coś zrób, bo nie składa się.

  • AnTonia pół roku temu

    Dziękuję za opinię

  • Hubert Marianowicz 5 miesięcy temu

    Ciekawy i bardzo interesujący wiersz. Pozdrawiam i zostawiam ocenę 5.

  • AnTonia 5 miesięcy temu

    Bardzo dziękuję

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania