tam będę płakać
w lesie gdzie liście zielone
kurczą się od dotyku mrozu
a wróble na gałęziach czekają
na ziarno z twojej dłoni
w ogrodzie gdzie płatki kwiatów
zwracają się w stronę werandy
na dźwięk twoich kroków
żeby poprosić o kroplę wody
w pociągu gdzie świat za oknem
zmienia sceny tak szybko
że nie sposób nadążyć
ani zatrzymać tamto słońce
gdy już zabraknie
ćwierku na drzewie
wody w konewce
światła w oknie
tam będę za tobą
Komentarze (6)
Lirycznie jest w tekście; poetycznie mogłoby być też.
Po tzw. liftingu (3x »gdzie«: śmiało można wyrzucić niepotrzebne) całość zyska więcej.
Ciekawy wiersz.
Dziękuję bardzo
Eee tam dyrdymały opowiadasz. Wróbli w lesie nie znajdziesz. To są "osiedlowe" ptaki. I coś z tym "zatrzymaniem słońca" coś zrób, bo nie składa się.
Dziękuję za opinię
Ciekawy i bardzo interesujący wiersz. Pozdrawiam i zostawiam ocenę 5.
Bardzo dziękuję
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania