Poprzednie częścitam gdzie nie ma torów

"Tam, gdzie rosną poziomki"

Dziewczyny dawały namacalne fałszywki w mundurkach.

Ty, wyprowadziłaś mnie ze zbiorowej fotografii

na rozścieloną poświatę.

Byłaś dedykacją, rozbłyskiem.

 

Rozerwał nas już pierwszy dzień.

Przerobiło upadłe powstanie wygniecionej nocą trawy.

Zośka, po latach niedowierzania,

znowu lepią się muchy, a wiosny dla nas nie ma.

Średnia ocena: 2.4  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • JagVetInte 2 miesiące temu
    Ale jeśli już kiedyś było... To znaczy że można. Może należy spróbować?
  • Grain 2 miesiące temu
    nie te lata, nie ta dolina
  • JagVetInte 2 miesiące temu
    Rozumiem.

    Grain, wiesz, czasem wystarczy jeden promyk.
  • Grain 2 miesiące temu
    JagVetInte, już napisałem
  • JagVetInte 2 miesiące temu
    Grain zrozumiano, potężnie. Czekam na utwór z inspiracji 👌
  • Grain 2 miesiące temu
    JagVetInte, oczekuje
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    ''Zośka, po latach niedowierzania znowu lepią się
    i srają muchy, a wiosny dla nas nie ma.''

    Coś mi w tych wersach nie pasuje. ''po latach niedowierzania'' - wtrącenie - więc oddzielić trzeba przecinkiem, a będzie logiczniej

    ''Zośka, po latach niedowierzania, znowu lepią się
    i srają muchy, a wiosny dla nas nie ma.'' - zobacz, chyba lepiej
  • Grain 2 miesiące temu
    tak, wielkie dzięki

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania