Tam gdzie więdną kwiaty

Byłem dzisiaj w domu

W którym więdną kwiaty

Okna niedomknięte

Wsłuchane w jęki podłóg

Skrzypiących

Zmurszałą przeszłością

Zrośnięte ze ścianami

Więdną w samotności

Tych kilka łez

To już nic

Tynki pomarszczone

Falami siwych pleśni

Sypią się z sufitów

Płatami wspomnień

Oby nie tych

I będę cię kochał

Aż do ostatniego płatka

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Grisza godzinę temu

    Nie wiem o co chodzi, ale coś w tym jest...

  • Marabut godzinę temu

    Chodzi o dom starców

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania