Tam gdzie więdną kwiaty
Byłem dzisiaj w domu
W którym więdną kwiaty
Okna niedomknięte
Wsłuchane w jęki podłóg
Skrzypiących
Zmurszałą przeszłością
Zrośnięte ze ścianami
Więdną w samotności
Tych kilka łez
To już nic
Tynki pomarszczone
Falami siwych pleśni
Sypią się z sufitów
Płatami wspomnień
Oby nie tych
I będę cię kochał
Aż do ostatniego płatka
Komentarze (2)
Nie wiem o co chodzi, ale coś w tym jest...
Chodzi o dom starców
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania