Tamte wakacje - Rozdział 4

N

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Bajkopisarz ponad rok temu
    „Richard zamienia się”
    Zamieniał – konsekwentnie czas przeszły, lub zmień cały opis snu na teraźniejszy, ale zachowaj spójność.
    „musiałam wstać. Zwlekłam się powoli z łóżka, umyłam się i ubrałam. Zjadłam lekkie śniadanie, wyjęłam rower z garażu i ruszyłam”
    Ilość -am przechodzi niemal w rymowankę. Złam gdzieś szyk imiesłowem ?
    „stało biurko, na nim komputer. Po drugiej stronie stały szafki z blatem. Na nim leżał:
    Stało-stały – i tak się nie udało uniknąć powtórki, mimo iż czajnik leżał. Ale co, przewrócił się?
    „oraz gdzie ma szukać”
    Mam, albo zupełnie to pominąć
    „oraz postawiłam wodę w czajniku”
    Zagotowałam, ewentualnie nastawiłam. Postawić można czajnik (i słusznie bo leżał).
    „Moje rozmyślenia”
    Rozmyślania
    „zawsze spinała w gruby kok. Była przy kości i zawsze nosiła kolorowy fartuch, w który właśnie wycierała ręce, żeby się ze mną przywitać.
    – Witaj, Tamaro. Co słychać w domu? Dawno się nie widziałyśmy. – Zawsze”
    3 x zawsze
    „dziadkiem partyjkę szach”
    Szachów
    „Sklep był zaledwie dwie ulice dalej. Wychodząc ze sklepu”
    2 x sklep

    Dobry fragment, dobrze wprowadzasz nowych bohaterów (babcię i dziadka) i ładnie się zawiązuje konflikt z Kitty. Jak już wcześniej wspomniałem, zdumiewające może być to, ze wszyscy ciągle na siebie wpadają i to nawet w odludnych miejscach w czasie deszczu :) Trzeba uważać, żeby z tym nie przegiąć, bo stracisz wiarygodność.
  • weatherwax83 ponad rok temu
    Dzięki, już poprawione. Imiesłowów używać nie lubię, po pierwsze, tu te czynności trudno wykonywać równocześnie, a imiesłowy przysłówkowe uprzednie brzmią zbyt archaicznie, ale myślę, że jakoś wybrnęłam z sytuacji. Co do ostatniej uwagi, to nie bardzo rozumiem, ci bohaterowie się nie lubią, więc trudno, żeby celowo się spotykali (choć spokojnie, tak też będzie), jak np gdy Dora odwiedziła naszą Tamarę. Siłą rzeczy ich spotkania muszą być przypadkowe, a napisanie sceny, że Tamara idzie do sklepu i nie spotyka tam Kitty, byłoby dla mnie bezsensowym... Dzięki za wszystkie poprawki i uwagi :)
  • Bajkopisarz ponad rok temu
    weatherwax83 - źle się wyraziłem. Oczywiście, powinni na siebie wpadać. ale pląsy Tamary w deszczu widział już przypadkowo Richard i teraz jak się okazuje także Kitty. O to mi chodziło, a nie że się przypadkowo widzą w innych okolicznościach :)
    Pozdrawiam!
  • weatherwax83 ponad rok temu
    Bajkopisarz aaa no cóż czasem przypadki rządzą życiem, z chęcią się dowiem, które te przypadki jeszcze będą naciągane, zawsze to jakaś lekcja na przyszłość ;)
  • TheRebelliousOne ponad rok temu
    Bardzo dobry rozdział, Serwujesz nam nowe postaci w dobry, niechaotyczny sposób oraz starasz się aby nie były one "bezbarwnymi zombie", że się tak wyrażę. Jak dotąd jestem zadowolony i stawiam kolejną piątkę. Pozdrawiam :)
  • weatherwax83 ponad rok temu
    Dzięki

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania