Tamtej nocy...
posiadł jej zmrużone oczy naturalne
bez makijażu
podziwiał jasność a ona
wiła się między palcami a klawiaturą
mogła teraz bezgrzeszyć coraz śmielej
urywać ogonki słowom jak liście
po przymrozku
jest łatwiej nawet gdy drżą
kolana zginane i prostowane
ilekroć trzeba przebaczyć w milczeniu
prosił o wybaczenie podnosił wzrok
rozkładając na szerokość ekranu
po tamtej stronie wyczuwała słońce
tu była pełnia a on nadal balsamiczny
jak księżyc pozbawiony kursu
to nieodpowiednia pora
na zajmowanie się magią
zawieszona na dziesięć minut
zdawała się odchodzić i przychodzić
w nadziei na nów
Komentarze (29)
Twój wiersz jest pełen subtelności i poetyckiej głębi. Poprawiłam go, delikatnie uwydatniając rytm i płynność. Oto moja propozycja:
Posiadł jej zmrużone oczy
naturalne, bez makijażu.
Podziwiał jasność,
a ona wiła się –
między palcami a klawiaturą,
ucząc się bezgrzeszyć coraz śmielej.
Urwała ogonki słowom,
jak liście po przymrozku –
łatwo, nawet gdy drżą kolana,
zginane i prostowane,
ilekroć trzeba przebaczyć
w cichym uniesieniu.
Prosił o wybaczenie,
podnosił wzrok
i rozciągał go na szerokość ekranu.
Po tamtej stronie czuła słońce,
tu była pełnia,
a on – księżyc,
balsamiczny, bez drogi.
To nie był czas na magię,
a jednak
zawieszona na dziesięć minut,
odchodziła i wracała,
wierząc w nów.
Alino🙂
Bardzo dziękuję za odwiedziny z miłym komentarzem.
Ale przede wszystkim za pochylenie się nad poprawą tekstu.
U mnie/jestem - całkiem na bakier z interpunkcją = taki bardziej interpunkcyjny za mnie kołtun... dlatego taki, a nie inny zapis.
Trochę dodałaś/trochę ujęłaś = co wcale nie znaczy, że mnie się nie podoba - BaRdzO DZiĘkUj❗️
Zastanowię się jeszcze nad zmianą🙂
Pozdrawiam.
powracająca... praca z Twoim tekstem dostarczyła mi mnóstwo radości. Cieszę się, że nie pogniewałaś się za ten drobiazg. Zauważyłam, że są tutaj osoby, które mają ego napompowane do rozmiarów balonów wypełnionych helem, gotowych unieść się przy najmniejszym powiewie sugerowanych zmian. Na szczęście jesteś inna. Twój dystans do siebie i otwartość na sugestie są jak świeży powiew w dusznej atmosferze ;)
Alina 🙂
Tak, jak wspomniałam wcześniej = miło, że w ogóle zechciałaś pochylić się i przedstawić swój punkt widzenia... ja także/kiedyś - jak z pewnością wielu/, nie rozstawałam się z'zapasem helu', życie jak ten walec drogowy... przyjdzie i wszystko wyrówna.
Proszę mnie nie gloryfikować w żadnej mierze, bo w każdej chwili moja podręczna butelka z helem... może ulec rozszczelnieniu🤣
Śliczne. Wpisuje się w mój dzisiejszy nastrój - słucham dobrej muzyki ze starych winyli... Za czwartym razem przeczytałem go sobie na głos. Właściwie wydeklamowałem. A potem zacząłem go sobie powtarzać próbując naśladować głosy ulubionych aktorów. Ale tych przez duże "A". Niezwykłe doznanie. Ale też nie każdy wiersz się do tego nadaje... 5.
E tam, wydumane, przedumane.
https://www.youtube.com/watch?v=ChOwhJ666pA&list=RDMM&index=2
Grain🙂
No takie wydu/przedu - mane... to moje popołudniowe pisanie = poczekam do nocy, albo świtu... może błysnę namiastką czegoś, co Ci przypadnie do gustu.
Za pocztówkę dźwiękową - oczywiście dziękuję, ale mój 'muzyczny apetyt na dzisiaj'... jest zgoła inny, nawet chciałam wkleić link pod wierszem, ale nigdy nie wiem kto mnie odwiedzi i jak zrozumie... dlatego pozwalam sobie - przesłać go tutaj.
https://youtu.be/nXXIlKbWQrY?si=wyYkiAWO6_spLcaQ
Pozdrawiam.
Dla miłośniczki łamigłówek - Groniec za Groniec...
https://www.youtube.com/watch?v=s0IiyodViKQ
Grisza 🙂
Niezmiennie uwielbiam K.Groniec - w każdym jej wydaniu... oooo - bardzo dawno, a może jeszcze dawniej, miałam przyjemność być na jej koncercie - w cudownym klimatyczno - kameralnym miejscu = wrażenia niezapomniane.
Dzięki za przypomnienie🙂
powracająca... lubię ją, najlepsza w Miłość w Portofino
https://www.youtube.com/watch?v=KZS3Ese3EJE
Grain 🙂
Cały cykl pt. " do grającej szafy grosik wrzuć"...
Miłego dnia.
Grisza🙂
Bardzo Ci dziękuję...
Wiesz, zaczynam 'kurczyć się w sobie', ilekroć czytam pozytywne komentarze pod swoimi niewierszami...
Mamy chyba to samo oboje/może trąby też🤣/
Dopadł mnie dzisiaj - jakiś jesienny spleen...
Tutaj, gdzie jestem - nie mam niestety 'Bambino-a', ale nakładam słuchawki i odpływam w koncertowych wersjach ukochanych oper/choć nie tylko... dobra Grisza, skończę już te wielkopańskie wywody🙂
Pozdrawiam... i mdo następnego anagramu heheee
Jeszcze tylko posłuchaj, jak można "urywać ogonki słowom"...
https://www.google.com/search?q=futerko+basia&oq=futerko+basia&gs_lcrp=EgZjaHJvbWUyBggAEEUYOTIHCAEQIRigATIHCAIQIRigAdIBCjExMjUwajBqMTWoAgiwAgE&sourceid=chrome&ie=UTF-8#fpstate=ive&vld=cid:63556f12,vid:ePhpEg3L3oM,st:0
Grisza 😄
Dzięki za poprawę humoru = nawet wnusia nie zdołała mi podnieść kącików/ moich ust korali do góry heh
Powracająca... Pomimo, iż stoi wersem, że nie czas na magię, to tekst ma coś w sobie, z magicznej nostalgii,
gdzie nawet słów, których nie ma, jednak jakby są😄
Tak to wszystko napisałaś, że mi nawet trudno dopasować komet, by nawiązywał odpowiednio.
Oczywiście całość!!!!😄→Lecz gdybym musiał wybrać z gardłem na nożu, to:
wiła się między palcami a klawiaturą / jak księżyc pozbawiony kursu→ i ostatnią część🤣
Muzycznie mam skojarzenie→poważne→to jedno z moich ulubionych→szczególnie początkowe motywy:
https://www.youtube.com/watch?v=hNfpMRSCFPE
Dekaos Dondi🫠
To ja inaczej... magia, jest szczelnie zamknięta w Twoich komentarzach... a ja ją tym nadzwyczajnym zmysłem/ukrytum w fistaszku własnym swym/ - wyłuskuję i od razu chrupię = bez jakiejkokolwiek wstępnej obróbki cieplnej -prażeniem zwanej🤣
Ty już nic nie dopasowuj, ani nie nawiązuj - choćby najodpowiedniej, bo przybliżę głowę Twą do lśnienia noża/być może japońskiego... i będzie harakiro - seppuku🤣🤣🤣
Jeśli chodzi o Twoje skojarzenia muzyczne = już od dawna pokrywają się z moimi, i dlatego...
-;3)))~~~~~Piano Concerto No.1 - Op.23~~~~~
A za chwilę... wślizgnę się pod Ciebie, żeby oddać swój głos - pełen zachwytu/muszę tylko poćwiczyć solfeż swój, bo Twoją partyturę już zdążyłam ogarnąć 🤣🤣🤣
Powracająca... Nie przypominam sobie, żebym więził magię w komentarzach.
A jeśli już, to na pewno zrobiłem dziurki na wlot tlenu... a no tak.
Przez nie wydłubujesz ją za, ciągnąc za czary mary.
W sumie nie przeciwny jestem. I tak planowałem amnestię.
Bob wielkoduszny jest🤣 z uwagi na ostre lśnienie, śniące o czerwieni.
Miło mi co do muzyki:)→Umiem czytać jak z nut, ale nie śpiewająco.
Co do swej partytury, to czasem nie ogarniam🤣
Dekaos Dondi 🤣🤣🤣
I to było mi dzisiaj potrzebne = tych dziurak na wloto/wylotowy - ruch stabilnych izotopów = 16 O, 17 O i 18 O 🤣🤣🤣
*dziurek
...
och jak śliczne
są twoje myśli
pozbawione makijażu
czyste jak
woda w górskim potoku
gdybyś
miała jego moc
i znała drogę...
świat
dałby ci siebie
...
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego popołudnia
andrew24🫠
Rozbrajasz mnie swoimi komentarzami/ocenami, i bardzo Ci za nie dziękuję.
Serdeczności dla Ciebie.
Dziękuję
Staram się, bo Ty i Grafomanka jesteście wyjątkowo miłymi osobami. ❤️
Pozdrawiam
andrew24 🫶
Czytam, a do głowy
pierwsze co przychodzi
"Toż to sama prawda"
Ale z pani to mądra kobieta i dobra obserwatorka...
Proszę Pana Pseuda🙂
Mądra, to ja jestem inaczej... i pewnie taką/kiedyś już zejdę.
Obserwacja jest potrzebna, żeby zidentyfikować swoją łatwowierność/wręcz naiwność... by weryfokować słowa, ktrórymi karmi mnie/wydawałoby się/ najbliższy człowiek.
Pozdrawiam. Miłego dnia.
powracająca...
Mądra inaczej nie napisałaby, że jestem Mądrą inaczej. Gdyż mądrych inaczej, charakteryzuj brak samokrytycyzmu.
A, skromność... "mądrych normalnie" :)
o nim pseud🙂
Hmmm, może w Twojej teorii jest dużo racji...
' Mój skład chemiczny' - jest bardzo dziwnym = 50 % śmiechu i 50% mieszaniny, w skład której wchodzi - brak niewiary w siebie/samokrytycyzm, czasami zażenowanie własną głupotą, która wynika z łatwowierności.
*niewiary = miało być wiary
Rzadko można na tym portalu spotkać tak dojrzały wiersz o prawdziwej miłości na dobre i na złe. Tej z życia wziętej, nie od Disneya czy z Harlequina. Pozdrawiam serdecznie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania