Tańczący ślimak

Zygmunt Jan Prusiński

 

TAŃCZĄCY ŚLIMAK

 

Pozdrawia mnie na odległość

jedyny przyjaciel jakiego mam

na balkonie piszę książkę

a on tańczy jakby chciał się pochwalić.

 

Niezły rozrabiaka z niego

ja już spokojny mędrzec liryki

nie bawią skoki i przesłania

czym się pochwalić wielkodusznie

że zjadłem trzy kilo czereśni…

 

Spokojnie przenoszę życie

wszędzie sam bez planu

o tak by przeżyć dzień

po cichu żeby komara nie zbudzić.

 

Idę poddany z nazwiskiem i imieniem

czasem zaśpiewam stare szlagiery

jak onegdaj ojciec grał na mandolinie

a mama śpiewała nam dzieciom w Otwocku.

 

To był koncert a tańczący ślimak

kierował się ku mnie wesoły.

 

7.09.2023 – Ustka

Czwartek 10:22

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania