Tańczę ze śmiercią
Tańczę ze śmiercią
Walca na polirytm
Dymią kominy
Nad miastem blichtr
Pył w powietrzu
Próbuje mnie zabić
Jak żyć
Czy można żyć z tym
Przechodzę się ulicą
Ciemną od smoły
Kleją się brwi
Na oczodoły
Szukam na byt ochoty
A czekam raczej
Targając nogami
złamany rapier.
Komentarze (6)
Czysty bełkot proszę ja Ciebie. Przepraszam.
Słyszałeś/aś o symbolice? Rapier to raczej coś symbolizującego szlachetniść, honor; złamany oznacza utratę ów. Cały wiersz jest pewnego rodzaju rozważaniem podmiotu lirycznego nad pewnego rodzaju ciemnym, nieczystym (kominy, smoła, pył) światem gdzie ten rapier się nie liczy, jest wręcz targany przez jego nogi, kopany. Chyba nie muszę tłumaczyć że blichtr to tani połysk co nie? Właśnie. Tańczę ze śmiercią walca na polirytm bo cóż... Jak pył w powietrzu, ten smog próbuje cię zabić to wydaje mi się że trochę tańczysz ze śmiercią, igrasz z nią jeżeli wychodzisz na ulicę.
A tak na serio to bardziej chodziło mi o zniszczenie środowiska i moją niemoc w walce z tym, lecz patrz, masz teraz wymyśloną w 20 minut nową interpretacje haha
To chyba wiersz o byciu pokonanym.
A jak to jest, przechodzić się ulicą?
Strasznie szczególnie kilka lat temu w Krakowie nie wiem jak tam teraz jest ale jak byłem to koszmar
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania