Tańczyłam na rurze
Tańczyłam na rurze
W jakimś strip clubie
W Warszawie
W ogóle nie umiem tańczyć
A co dopiero na rurze
Ale goście wydawali się
zupełnie tym nie przejmować
Dowiedziałam się
Że mężczyźni zakochani
są w każdej kobiecie
która pokaże im piersi
Jakoś inaczej już na wszystko patrzę
A na pewno na mężczyzn
Ale poszłam tam po jedno
Dowiedzieć się
Czy ktoś jest tak samotny jak ja
Spotkałam jednego przybitego życiem
On był w gorszym stanie
Reszta zwykle w niewiele lepszym
Wyszło że kobiety są tam aniołami
Na parę chwil, często za darmo
(Bo mężczyźni to rzadko porządni faceci, w takich miejscach)
Kobiety pozwalają im się poczuć odrobinę mniej lonely
Komentarze (7)
Ooo. Moje klimaty.
Miło mi haha
Do obserwowanych!
Ni pies, ni wydra.
ostatni wers to jak osikowy kołek w biedne serce
Ale początek do "A co dopiero na rurze" jest niezły
No, jak miałem iść do takiego miejsca raz to wolałem się upić w trupa wcześniej i taką taktykę w takich okolicznościach gorąco polecam, to jest dramat że takie miejsca istnieją w ogóle, co z nas za wysoko rozwinięta cywilizacja, ciemnogród chyba, jakby nie było technologii żeby nagrać ten taniec na rurze i w internet wrzucić, bez kitu!
https://youtu.be/VTXbnwjc7Ns
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania