****Tango****
Twoje dłonie to płomień na mojej mapie skóry.
Usta – wiśnia, którą chcę zjeść bez końca.
Głos – ciepłe mleko z miodem w moich żyłach.
Tańczymy, jakby istniał tylko ten oddech,
splot ciał – jeden wiersz, spisany biodrami.
Każdy dotyk – nowy rozdział alfabetu,
który czytamy w półmroku, bez pamięci.
Aż rozbłyśniesz nade mną jak świt
i wypowiesz moje imię jak westchnienie
zanim dzień nas rozdzieli na dwa osobne światy.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania