Taniec

Zapraszam Pana do tańca

Ale jak to ,,czy jestem pewna"?

Oczywiście

To tylko taniec niewinny

Raz się zakręcimy i po sprawie

I to będzie tyle, prawda?

Chce Pan więcej?

Dlaczego by nie?

Cudownie mi w Pana ramionach

Nigdy nie poznałam nikogo takiego jak Pan

Jeszcze jeden taniec?

Czy to nie za dużo?

Ale oczywiście z Panem zatańczę

Ma pan ostre ruchy

Bardzo mi się podobają

Ale chyba jestem na nie zbyt delikatna

Panu się podoba?

Ale chyba już wystarczy tych tańców

No dobrze ale to będzie ostatni

Bardzo pasuje Panu ten czerwony garnitur

Naprawdę? Ale ja raczej wolę czerń

Chce Pan dalej tańczyć?

To proszę znaleźć sobie inną partnerkę

O, ale mi Pan schlebia!

Będę mieć odciski po tych tańcach

No już, proszę mnie puścić!

Niech mnie Pan puści

Zadzwonię po policję

Jak to ,,nie pomogą"?

Kręci mi się w głowie

Czyli to już koniec?

A może jeszcze jeden mały taniec?

Niech mnie Pan nie zostawia samej

Jeszcze jeden ostatni taniec proszę!

Ale nie mam już siły

Ale muszę

Ale moje nogi nie wytrzymają wysiłku

Ale to jest takie przyjemne

Ale zaraz się przewrócę

Ale to daje mi ulgę

Ale to mnie boli

Ale przecież nie jestem jedyna

Ale ktoś zobaczy...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Grisza rok temu
    Świetnie opowiedziana scena. Tylko ta końcowa seria "ale" trochę razi. Pozmieniałbym co nieco w tych wersach.
  • piliery rok temu
    Gdzieś ten styl już miałem okazję obczytać przed paru laty na opowi. Dobre tempo, choć w ostatnich wersach czuje się nadmiar słów. Świetnie się czyta. Szczególnie na głos.
  • zsrrknight rok temu
    cóż za akcja, intryga, zwroty akcji

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania