taniec→Dekaos Dondi
w marzeniu zatańczysz
zwilżysz ciało tęsknotą
wytrzesz wspomnieniami
powiesisz do wyschnięcia
pośród radości poranionych
wyparują i wzlecą do nieba
tam błękitna muzyka
pieścić nuty będzie
a klucze wiolinowe
otworzą drzwi do rytmu
w białych obłokach
poszybujesz na nich
do początku marzeń
spojrzysz zza horyzontu
dźwigając złotą tarczę
mimo ciężaru
podejmiesz taniec na nowo
w poświacie przyszłych
nieodgadnionych dni
gdzie twoje ślady
zaklęte w przezroczystą klepsydrę
wirować będą
Komentarze (6)
Drugi, drugi, ale to za mało hahahhaha
Hmm... najbardziej ostatnia zwrotka, gdybym musiał na torturach prawdę wyznać:)
Nikt nie torturuje na razie DeDo hahhaha
Kurczę...mocne. Bardzo poetyckie. Nie mogę się zdecydować, więc będzie fifty-fifty Pasja lub Onyx.
A tu nieodkryta twarz, ale moim zdaniem Dekaos był
Ech... jam zapomniał o odkryciu, połową umysłu, a reszta, chwilowo nie działała:))
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania