tapczan
życie życie życie
jest jak tapczan
mówiąc skrycie
W poniedziałek do pracy wstajesz
ino jajecznicy się najesz
na koniec browca obalisz
i może z kumplem zapalisz
We wtorek lepiej trochę
na śniadanie kapusty weźmiesz z grochem
nie, to nie był dobry plan
teraz w kiblu siedzisz sam
Środa nieco rozrywkowa
od natłoku pracy cię rozboli głowa
więc sobie ją urwiesz
albo apapu się nażresz
wszystko jedno
oto sprawy sedno
Czwartek jakiś nijaki
niczym z flakami flaki
ale nie martw się
bo trochę jeszcze
i koniec tygodnia wreszcie
Piątek - zbawienna pora
chociaż spytała cię od matmy sora
a smak pora
trochę mdły
to śmiej się, ej, ty!
bo znowu dwa dni luzu
tylko o chodnik nie nabij guzu
w tej całej agonii
Sobota, niedziela
co tu dużo mówić
te dni nawet da się lubić
Trochę tu mało o tapczanie
ale morał jest taki z życia
że choćbyś niewiadomo co robił
punktem docelowym twym będzie prycza
Komentarze (5)
Zmieniam czasem nawet treści
Zabawa jest formą i urodą
Jeszcze nie wiesz co jest modą
Bawię się myślami
Kurwa nie jesteśmy sami.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania