Tapeta

starałam się równiutko

co do ryski kropeczki i zadrapania

wygładzałam wyboje

każdy pas układał się po myśli

w końcu papier przyjmie wszystko

 

nieplanowane bąble

jak hausty powietrza

próbowały się wydostać

 

nerwowo wygładzałam zdradzieckie miejsca

przyklepywałam zapobiegliwie

bez skutku

 

poddaję się

 

wróci

to poprawi

 

zawsze poprawia

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • JagVetInte
    Dobrze mieć wsparcie, tej jednej osoby.

    Końcową część odbieram nie jako rezygnacje czy porażkę, a akt zaufania.

    A cóż... Można planować, starać się należy. Ale zawsze trafi się coś poza kontrolą. Chaos. Ale jest dobry, bo uczy.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania